reklama

Ach śpij kochanie...

U nas potwierdziła się znowu moja teza o spaniu Milenki - w sobotę i niedzielę spała cudnie, jak padła o 19:30 tak budziła się dopiero o 6:30 rano. A od poneidziałku jak jesteśmy w pracy, to codziennie w nocy budzi się ze 3 razy i płacze :-(
 
reklama
Oj Joasiek wyglada na to ze Milenka teskni za Wami i sprawdza w nocy czy z nia jestescie:-(:-(
no ale co zrobic, niestety pracowac trzeba:-(:dry:juz sie boje co bedzie u nas jak ja pojde do pracy:baffled::sorry2:
 
Tak nuśka, tak to właśnie wygląda :-( Na szczęście zdarzają się tez nocki, że przebudzi się tylko raz, albo nawet wcale (choc ostatnio coraz rzadziej tak jest). Czytałam kiedyś jak jakaś inna mama pisała o swoim powrocie do pracy - że tak własnie było przez pół roku, że jej dziecko gorzej spało w nocy. Mam nadzieję że za jakiś czas Milenka poczuje się już na tyle bezpiecznie, że przestanie się budzić.
Na szczęscie, to jak do tej pory, jedyna oznaka tęsknoty za nami w jej zachowaniu, w ciągu dnia nie ma problemu ani ze spaniem, ani z płaczem jak wychodzimy z domu.
 
Mi też się wydaje Joasiek, że to tęsknota. Milenka boi się w nocy, że jak się obudzi, może Was nie być, bo po nocy jej znikacie. Babcia kochana, ale wiadomo, mama to zawsze mama.

Oliwkę udało mi przestawić trochę i zasypia na noc od 3 nocy ok 21.30. Rano pobudka też trochę wcześniej, ok. 9.30. Wygląda na to, że Oli śpi w nocy 12 godzin. Budzi się ze 2-3 razy na cyca, ale odrazu jak go dostaje zasypia. W nocy chyba potrzebuje tego jedzenia, bo słychać, że autentycznie przełyka, nie jest to takie nynanie cyca jak smoczka.
 
U nas koszmar znowu!!!!!! Nie spałam praktycznie całą noc...Filip też raczej nie, krecił sie tylko i mruczał, a to płakał, a to siadał, na chwilę zasypiał i od nowa...:wściekła/y::wściekła/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Emilka zasneła o 20:30 ale o 3 wstała na mleczko i potem ciągle sie budziła i kukała że taty nie ma :-pto na łóżko to na drzwi i "tata" i"tata"( śmiałam się że chrapania taty jej brakuje :-D) a on spał obok bo wykończony chciał pospać dziś dłużej bo mała wstaje o 7:30 .....a przez to że ciągle się dziś budziła to o 5:30 co mi zasneła i spała do 8:30 ;-)
 
Maja zasnęła ok. 21, ale obudziła się po pół godzinie i ciągle płacze. Jak jest na rękach, to przestaje. Z tego wynika, że to nie ból tylko humorki. Ale ile można?:baffled:
 
reklama
ewamat ja miałam ostatnio podobnie z Milenką. Po godzinie takiego naprzemian noszenia-krótkiego spania-znowu noszenia, wzięłam ją do naszego łóżka, połozyłam się razem z nią pod kołdrą i przytuliłam. Milenka zaraz zasnęła, poczekałam z 15 minut, przeniosłam ją do jej łóżeczka i więcej już się nie zbudziła tamtej nocy.
Tak mi się zdarzyło ze 3-4 razy w sumie. Nie chcę żeby się przyzwyczaiła do takiego zasypiania, ale my też przed praca musimy w końcu trochę pospać :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry