reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Teraz już śpi. Andrzej chyba też. Mała zasnęła w łóżeczku, ale walka była straszna. A wczoraj w dzień sie na mnie obraziła, że ją kładę. Pomimo, ze ewidentnie byłą śpiąca, to wolała w łóżeczku stac. Ja ją musiałam kilka razy odkładac. Wreszcie usnęła. A po wstaniu nie przywitała mnie swoim pięknym usmiechem, tylko oczka spuszczone i nawet na mnie nie spojrzała. Musiałam ja wycałowac i wygilgac. Dopiero pomogło. Taki mały opornik. Ale jaki śliczny i kochany...
 
A moja Milka juz od ponad godziny nie spi i bawi sie w lozeczku.:baffled::baffled::baffled::baffled: Aja nie wiem czy mam plakac, czy co, bo nawet oka nie zmruzylam a teraz padam na ryja. Aha, tutaj jest wlasnie 1.42.
 
Współczuję Karolina :baffled: Ja wczoraj miałam podobnie, Oli znów nam padła późno po południu, za długo jej pozwoliłam spać i na noc zasnęła dopiero koło 1 :szok: Przedtem była tak rozbawiona, że nie było mowy o spaniu. Jak się położyliśmy i ją próbowalismy wyciszyć, to nawet jak leżała i nie wstawała, to wymachiwała rękoma energicznie i chichrała się sama do siebie, jakby ktoś jej właśnie opowiedział kawał, a ona na dodatek by go zroumiała :-D Jedynym pocieszeniem jest fakt, że w nocy nie obudziła się ani razu na cyca, dopiero o 7 rano pojadła trochę i oczywiście śpi dalej i nic nie jest w stanie jej obudzić.
A ja nie mogę spać, bo mój Tomek zaspał do pracy i biegając rano po domu obudził i mnie.
 
Współczuję Karolina :baffled: Ja wczoraj miałam podobnie, Oli znów nam padła późno po południu, za długo jej pozwoliłam spać i na noc zasnęła dopiero koło 1 :szok: Przedtem była tak rozbawiona, że nie było mowy o spaniu. Jak się położyliśmy i ją próbowalismy wyciszyć, to nawet jak leżała i nie wstawała, to wymachiwała rękoma energicznie i chichrała się sama do siebie, jakby ktoś jej właśnie opowiedział kawał, a ona na dodatek by go zroumiała :-D Jedynym pocieszeniem jest fakt, że w nocy nie obudziła się ani razu na cyca, dopiero o 7 rano pojadła trochę i oczywiście śpi dalej i nic nie jest w stanie jej obudzić.
A ja nie mogę spać, bo mój Tomek zaspał do pracy i biegając rano po domu obudził i mnie.


Kasia, to tez nie masz za ciekawie. Wspolczuje takze. :-( Milena zasnela okolo 5 rano i tez co jakis czas sie budzila i chciala cyca. Teraz juz jest na nogach i wariuje jakby nic sie w nocy nie dzialo. U mnie to juz druga pod rzad taka noc. Najgorsze jest to ze Milena do tego wszystkiego ciagle chce cyca !!!!!!
 
a Emilka jak zasneła o 18:30 tak wstała na mleko o 22:00 potem o 1:00 i spała do 7:00 a potem się bawiła więc o 8:00 wstaliśmy ale i tak nie wyspana jakas jestem chyba przez pracę :baffled: i
dobrze że dziś mam wolne ale za to jutro, w niedzilę i poniedziłałek idę więc oby mi mała ładnie spała :cool2:

więc współczuje wam dziewczyny :cool2:
 
Moja nocka tez nie najgorsza....Zapodalam Julce przed spaniem kaszke a nie cycucha i spala 3 godzinki....pozniej wstala na cycocha <tu troche poplakala bo jej go dac nie chcialam:cool:> ale usnela po nim bez problemu i obudzila sie jeszcze pozniej 2 razy i tak do 8 rana:-)
 
reklama
Lenka ostatnio ma strasznie niespokojne noce, wierci się przez sen, płacze :confused: nie wiem czy jej się coś śni czy o co chodzi, bo jak ją potrzymam za rączkę to się uspokaja :confused:, może to znowu jakiś kryzys że maluchy potrzebują naszej obecności w nocy :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry