reklama

Ach śpij kochanie...

Ja juz nie moge z tymi nockami:wściekła/y:-Kornelia nie dostaje juz nic w nocy(odstawilam ja od cyca) ale potwornie sie kreci z boku na brzych potem na bok i na plecy i tak w kolko ,wedruje po calym tapczanie i przez to ciagle budzi.Nie wiem jak powod tego jest.Probowalam ja nawet karmic w nocy bo myslalam ze glodna ale nie chce jesc.Juz sama nie wiem:zawstydzona/y:
 
reklama
U nas jakby trochę lepiej, tylko 2 pobudki na noc...ale nie wiem w jakim celu..nie je, nie pije...płacz i tyle...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: za to o 6:30 na nogach każdego dnia...brrr....tym bardziej, ze Fili zasypia po 20, a ja po 23...:dry:
 
U mnie njagorsza noc od narodzin Konrada:szok:.Wyjatkowo posiedzielismy z mezulkiem do 3 w nocy;-),a jak juz zaczelismy usypiac to kondizo sie obudizl.Zjadl piers i nie usnal:baffled:,strasznie sie krecil,wiercil z boku na bok...W dodatku nie dal sie odlozyc do lozeczka:sorry2:.Przysypial na kilka minut i znowu sie krecił:baffled:.Tak przetrwalismy do 7 i czuje sie jakbym dzis w nocy w ogole nie spala.Mezulek oczywiscie padl i prawie nic nie słyszał:-p.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry