reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
A u nas nadrabianie cyca albo zęby:zawstydzona/y:Przekichana noc:baffled:

U nas tak samo. Widze ze wychodza teraz gorne dwojki, i to znow jednoczesnie.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Milena w nocy cyce mi straszliwie pogryzla, do tego o 3.30 obudzila sie nie nie chciala spac. Zaczela sie bawic, wlazic na mnie, rozsmieszac mnie i calowac. I tak szalala do okolo 5tej. A teraz tez jest nerwowa. Kiedy ja sie wyspie w koncu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Niedlugo bedzie rok jak chodze niewyspana - nie bylo jeszcze ani jednje nocy calkowice przespoanej. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no::crazy::crazy::crazy::crazy::crazy:
 
U nas najgorsza noc od dnia 14 lutego 2007....Fili poszedł spać o 22:45, a w sumie to padł ze zmęczenia..nie miałam do niego iły, ciągle sie śmiał i rozrabiał, usypianie nie miało sensu...
ale jak już zasnął...to po pół godzinnym śnie zaczął sie koszmar....:-(:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(:zawstydzona/y:
Zaczął się kręcić, aż nagle zwymiotował, strasznie, przez sen, podniosłam go szybko by sie nie zakrztusił i znowu wymiotował....:-(:-( a później znowu, i za 15 minut znowu...i tak do 2:00....po czym z braku sił zasnął, opróżniony...ja jeszcze przez dwie godziny go obserwowałam, ale już było oki...obudził się o 6:30 i zjadł trochę mleka...i znowu kupka sie pojawiła, strasznie rzadka...

A teraz spi juz drugi raz...dużo pije, wcale nie chce jeść...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
U nas najgorsza noc od dnia 14 lutego 2007....Fili poszedł spać o 22:45, a w sumie to padł ze zmęczenia..nie miałam do niego iły, ciągle sie śmiał i rozrabiał, usypianie nie miało sensu...
ale jak już zasnął...to po pół godzinnym śnie zaczął sie koszmar....:-(:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(:zawstydzona/y:
Zaczął się kręcić, aż nagle zwymiotował, strasznie, przez sen, podniosłam go szybko by sie nie zakrztusił i znowu wymiotował....:-(:-( a później znowu, i za 15 minut znowu...i tak do 2:00....po czym z braku sił zasnął, opróżniony...ja jeszcze przez dwie godziny go obserwowałam, ale już było oki...obudził się o 6:30 i zjadł trochę mleka...i znowu kupka sie pojawiła, strasznie rzadka...

A teraz spi juz drugi raz...dużo pije, wcale nie chce jeść...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Ojej, wspolczuje. Mam nadzieje ze Filipek nie jest chory.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry