reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Ale słodka Jenny na zdjęciu :-D
Milenka teraz śpi dobrze, bo od kilku dni znowu sama zasypia, więc pobudka od zasnięcia o 20.00 jest dopiero o 7:30, cała noc pieknie przespana.
Ale ostatnio coś się znowu na naczyniaku robiło (powoli chyba już schodzi), smarujemy maścią i plasterek non-stop i było nosznie na rączkach (żeby przed zaśnięciem nie zdjęła plastra), wystarczyło 2 dni ponosić żeby sie potem tego domagała po kilka razy w ciągu nocy :sorry2:
 
Moje kochanie spało super,za to mamusia nie mogła z wrażenia przed imprezą i w ogóle na wspomnienia mi się zebrało,i jakoś sen nie nadchodził....:tak::tak:
 
Jenni dalej chora ale kropelki na kaszel na noc maja swoja moc :tak: i Jenni przespala cala nocke az do 8 rano (te krople musze zawsze podawac godzine naprzod przed spaniem a jak zamule to masakra:baffled:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry