reklama

Ach śpij kochanie...

Noc kiepska,Kuba miał gorączkę i marudził przez sen.Nie płakał,ale stękał i sie rzucał po łóżku.Wstałam,żeby mu dac syrop(nurofen)a on mi pac w rękę i cała sie lepiłam od niego,nawet we włosach miałam.:confused:Nawet jeść w nocy nie chciał.:baffled:

Zosia też obudziła się w nocy i miała 38,7 nie wiem od czego :/ ale syropku mi nie wylała, a wiem jak to sie kllei rozalka
zaraz idziemy do lekarza
 
reklama
Noc koszmarna. Milena tez ma goraczke. Bylo 38,7. Teraz chyba mniej (nie wiem bo spi). Slini sie strasznie, ciagle chce cyca, marudzi i nie chce jesc nic. Dzis znow nic nie spalam.
 
Współczuję Karolina :-(
Oli też coś dziś się kręciła więcej niż zwykle, jednak nie spała aż tak źle jak ja :no: Najpierw nie mogłam długo zasnąć, bo całe ciało mnie swędziało, potem jak zasnęłam wreszcie, to miałam straszne sny i budziłam się co chwilę :baffled:
 
super IRTASIA!!!!!!!!!!!!!! wielkie gratulacje!!!!!!!

dziewczynom z dziecmi z goraczka wspolczuje!!!
u nas nie za ciekawie czyli normalka....LAila przyzwyczaila sie zbytnio do spania z nami, na lozeczko reakuje strachem...zastanwiam sie jak ja przekonac do lozeczka..ma ktos jakies pomysly...?
 
reklama
super IRTASIA!!!!!!!!!!!!!! wielkie gratulacje!!!!!!!

dziewczynom z dziecmi z goraczka wspolczuje!!!
u nas nie za ciekawie czyli normalka....LAila przyzwyczaila sie zbytnio do spania z nami, na lozeczko reakuje strachem...zastanwiam sie jak ja przekonac do lozeczka..ma ktos jakies pomysly...?
A ja bym w ciągu dnia ją kładła do łóżeczka i dawała atrakcyjną zabawkę lub wygłupiała sie z nia przez szczebelki,żeby kojarzyła łóżeczko z czymś przyjemnym.No i każdego dnia coraz dłużej(wyczytałam chyba w" Języku dwulatka").Wyjąć małą trzeba jak jeszcze ma dobry humor i nie jest zniecierpliwiona.I tak małymi kroczkami,może sie przekona do łóżeczka,a potem jak ją odłożysz na śpiocha,to nie będzie panikować,bo to miejsce będzie dla niej przyjemne.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry