rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Przecież nie chodzi o to by sie bawić tylko w łóżeczku.Myślę,że lepsze to oswajanie dla wrażliwej Laili,niż wsadzanie na siłę by zasnęła.Tak mi sie nasunęło,bo przecież i tak nie chce w nim być,więc nic do stracenia..Kuba też czasem bawi sie w łóżeczku(jak prasuję,albo składam pranie) i nie przeszkadza mu to samodzielnie zasypiać.Może są jakieś inne metody,ale ja ich niestety nie znam.Ale czy łóżeczko nie będzie się wtedy kojarzyło tylko z zabawą![]()


ale na dore zaczal sypiac w swoim łóżku dopiero jak WEronika sie urodziła
.

