reklama

Ach śpij kochanie...

No właśnie Agusia chodzi o to żeby nie dawać cycusia i co wtedy w zamian
Miśka tylko Szymek zje dosc malo tego wszystkiego kanapka to kromka okrojona ze skorki, kaszy to 3 lyzki stolowe i 70ml wody, danonek to 1 mega plus pol sloiczka suszonych sliwek

no i jak juz jest przebrany do wyra to jeszcze ciagnie cycka tak z 30 minut i to bez przerw raczej.
 
reklama
hmmm no ale w ciagu dnia ma jedno karmienie przed spaniem ok 11:30 - 12:00 i dopiero drugie ok 19:30 jak juz idzie spac kolejne jest ok 24 nastepne o 4 rano i ostatnie o 7:30 jak sie budzi juz sobie to ostatnio spisalam
 
moje wcześniejsze nocne próby były podobne karola 04, robiłam butle z mleczkiem z nadzieją, że tym razem będzie zamiast cycusia tym bardziej, ze przecież w dzień już nie ciągnęła, ale nie byłam zbyt stanowcza i jak mała darła się w niebogłosy za cycusiem, to ja zamiast chwilę odczekać, od razu poddawałam się i dawałam cycusia. Teraz jak nie chce butli, no to nie, popłacze chwilę i jak bardzo głodnna to następuje kapitulacja, wypija co dadzą i lulu:)
 
to moje postanowienie jak tylko skonczy wychodzic zabek a juz prawie jest pewnie jeszcze dwa dni i gotowe to koniec z dziennym cycusiem

jak juz sie nauczy to koniec z wieczornym cycusiem i pozniej koniec z porannym cycusiem i na koniec najgorsze koniec z nocymi cycusiami


chyba dobry plan co???????tylko co ja mu w nocy podam moze zrobie takie mleko i wode awaryjne wyjscia.
 
nie zmienie podejscie i zaczne dawac mu viburcol jak bedzie ryczal a nie cycka juz jestem naprawde zmeczona tym nocnym karmieniem. no i jak pojdziemy w czwrwcu na wesele to znow ja bede kursowac tylko do domu aby malemu dac cycka a nie sie bawic.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry