rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Ja zrezygnowałam najpierw z karmienia wieczorem.Kuba nauczył sie zasypiać sam.Potem z dziennego i rannego,a na końcu z karmienia nocnego.Poszło gładko.masz rację, tak właśnie było u nas. Pożegnanie z cycem w dzień i zasypianie bez to podstawaPotem nastąpi kolejny krok, ale niestety ytrzeba być stanowczym:-(
Potem nastąpi kolejny krok, ale niestety ytrzeba być stanowczym:-(
ogląda "na wspólnej" z tatą 
Normalnie szok. Ciekawe, jaka będzie nocka, bo dzisiejsza nie była za ciekawa, było sporo kręcenia i pobudek na cyca, nie mam pojęcia z jakiego powodu.
.Sam ograniczal sobie te karmienia.Probujac go przyzwyczaic do innego mleczka,myslalam,ze sie nie uda.
