Czy wiecie na czym polega ten fenomen, że dziecko budzi się w łóżeczku a śpi w łóżku u rodziców? Ja się bronię rękami i nogami od tego aby Mała spałą z nami w łóżku. Ale dzisiaj po kolejnej pobudce skapitulowałam, tym bardziej, że Andrzej już z niewyspania zaczął jakieś brednie mi opowiadac.
"Ja po przebudzenie, słyszę, że Maja sie rusza, ale nie wiedziałam, czy ją odłożył do łóżeczka czy nie i pytam-Andrzej, gdzie jest Małą?
Andrzej-W gadułkach.
Ja-Gdzie





????
A.- No w gadułkach.
Ja-W jakich gadułkach




?
A- W długich.
Ja już mocno wystraszona- Andrzej, powiedz mi gdzie jest Mała

A- No w gadułkach angielskich."
I dopiero załapałam. Biedny robi kolejny stopień angielskiego. Uczy sie po nocach, a gdy się kładzie, to Majka daje czadu. I już mu zaczęło sie mieszc. Dam sobie ręke uciac, że nic z tego nie pamięta
I po położeniu jej w naszym łóżku pomogło. Mała usnęła na dwie godzinki.




. Nic z tego nie rozumiem.