B
BBP
Gość
A nie boisz się wpływu smogu i globalnego ocieplenia i opadu radioaktywnego? Bo pewnie jest większy.Jak to mogło wpłynąć na dzieciaczka...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A nie boisz się wpływu smogu i globalnego ocieplenia i opadu radioaktywnego? Bo pewnie jest większy.Jak to mogło wpłynąć na dzieciaczka...
Na to nie mam wpływu, więc mój stosunek do tego jest odpowiednio niższy. Mam nadzieję, że przesadzam, ale wszystko z troski...A nie boisz się wpływu smogu i globalnego ocieplenia i opadu radioaktywnego? Bo pewnie jest większy.
Ooo tak. I soki !!!Uważajcie na kefir![]()
To nie troska tylko nadmierna egzaltacja.Na to nie mam wpływu, więc mój stosunek do tego jest odpowiednio niższy. Mam nadzieję, że przesadzam, ale wszystko z troski...
Nie, to nie prowokacja. Dzięki za wyczerpująca odpowiedźCoś mi podpowiada, że to prowokacja, ale napiszę poważnie.
W ciąży nie wolno pic alkoholu i nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Ale chodzi o picie jakichkolwiek ilości w celu wiadomym a nie o śladowe ilości. Jeśli sos z alkoholem nie był ziemniakiem w galonie spirytusu, a zupa na winie to nie był kufel grzańca to naprawdę nie ma co przeżywać. Pączek z adwokatem czy połknięcie płynu Listerine nie wywoła płodowego zespołu alkoholowego.
W kraju obok toczy się pełnoskalowy konflikt zbrojny i to jest zagrożenie dla waszych dzieci a nie łyżka przegotowanego wina czy kropla amaretto.
Ale bo to działa dokładnie na tej samej zasadzie…Nie, to nie prowokacja. Dzięki za wyczerpująca odpowiedźma ona sens. Bo na pewno nie zaczęłam uczestniczyć w wątku, żeby ktoś mi wypisywał o produktach typu kefir...