Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Goniu - ja żadnych leków nie brałam, ciąza wzorowa. Niestety moje dziecie od 2 m-cy choruje na niezdiagnozowaną chorobe, gorączka plus bol stawów, własnie jest w 3 raz w szpitalu ( tym razem specjalistycznym) i mam nadzieję że wreszcie usłyszymy co jej jest.Do tego stres zwiazany z niewiedzą. Ciekawe czy to nie wpynęlo na wynik??
W środe mam genetyka to sie spytam.
Iwo, infekcja płodu może chyba wpłynąć na wynik, ale w poradni na pewno Ci wszystko wyjaśnią. Mam nadzieję, że z Twoim dzidziusiem jest wszystko dobrze! Bądź dobrej myśli! Będę trzymać kciuki za Was !
masakra dziewczyny... moje wyniki będą może 5 maja.. bo przez święta mają taką obsówę że nie mają jeszcze wyników z 24 marca a my mielismy 31... kuźwa ... połączyła mnie nawet z labolatorium i też babka powiedziała że wyników nie ma i że nic jeszcze nie moga powiedzieć...
jak w końcu pojedziemy po wyniki to chyba tam chaję zrobię bo ileż można czekać do cholery... ;/
a moja głowa juz nie wyrabia tego stresu
Ania, to jakaś parodia!!! Wyhodowanie komórek trwa 2 tyg, to co oni robią z nimi? Chowają do szuflady?? Chyba od razu po pobraniu je hodują i tylko obserwują, więc co może tyle trwać? Ja bym na Twoim miejscu zadzwoniła do kierownika i poprosiła o wyjaśnienia.
nie wiem już co mam robić dla mnie też to jest paranoja.. ale każdy telefon tam, takie coś ze mną robi że zaraz słabo mi, serce wali jak oszalałe boje się zadzwonić i usłyszeć złe wieści...
M już wczoraj się kłocił z nimi że jak to jest .. że właśnie hodowanie trwa 2 tygodnie.. a czasem nie całe dwa.. a oni tak jakby jeszcze nic nie robili... on z nimi rozmawiał a ja płakałam...
Ja jestem za słaba psychicznie chyba..
Aniu kochana, to naprawdę jakiś żart!!! Wiem, co przeżywasz, dzwonienie to naprawdę koszmar. A przecież my mamy unikać stresu! To jest wręcz karygodne! Może zadzwoń do swojego genetyka i poproś o pomoc? Nie można tak kobiety trzymać w niepewności, czy oni tego nie wiedzą?!
Kochana, jak już się doczekasz, to na pewno wyniki będą dobre :*
najgorsze jest to że genetyk też nic nie wie.. bo wszystko się dzieję w łodzi a on jest tutaj... nie wiem nie mam siły o tym myśleć... czekam do poniedziałku.. i jak coś to tam jedziemy .. i nie wyjdę puki się nie dowiem co jest na rzeczy...
buziaki