pannamigotka12
Początkująca w BB
No dobrze, odebrałam wynik. Prawidłowy
Teraz tylko jeszcze obserwujemy serduszko. Dla przypomnienia, usg genetyczne prawidłowe, ryzyko ZE (triosmia 18) po teście Pappa 1:50 (białko i hcg <0,3 Mom).
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie do końca tak jest jak piszesz porównujac NIPTY do Pappa, bo to pierwsze bada dna dziecka. Faktycznie są bardzo rzadkie przypadki błędnego wyniku, ale amnio też nie daje 100% pewności.@Osia86, ja już jestem po amnio i nie żałuję. Na testy nieinwazyjne typu Nifty nie zdecydowała bym się, bo to wyrzucanie pieniędzy w błoto. To ciągle tylko testy przesiewowe, a nie diagnoza. Nie pokazują, czy dziecko jest zdrowe czy chore, a jedynie podobnie jak Pappa oceniają ryzyko. I znane są przypadki urodzenia chorego dziecka po super wynikach Nifty, nawet moja gin miała taką pacjentkę.
Ja sama nie zdecydowała bym się na urodzenie chorego dziecka i plula bym sobie w brodę (delikatnie mówiąc), gdyby okazało się coś nie tak na późniejszym etapie ciąży. Za duży stres. A tak to łykam sobie Acard i czekam na wyniki amnio.
Ty miałaś szczęście, czego gratuluję. Ja nie jestem tak silna psychicznie, wolę wiedzieć niż się zamartwiać.
Byłam, lekarka która robiła mi test pappa zauważyła że jest za krótka kość i poszłam do lekarza że szpitala bielanskiego od razu dostalam skierowanie na amiopunkcje, więc tu już nie ma czego sprawdzać niestety. A sam zabieg boli czy jest znośnie? Doplacalas do sYbszej metody?@Anulka12345 ja robiłam w poniedziałek. A na Twoim miejscu poszłabym do jeszcze jednego lekarza na usg, ale takiego ze super sprzętem i certyfikatem FMF.
Wiesz wiele wad wrodzonych obecnie da się wyleczyć a po drugie jak się chce mieć dziecko trzeba się z chorobami liczyć. Dzieci nawet te zdrowe czasem na coś chorują a to wzrok słabszy, jakaś dysleksja albo sepleni. Nie ma sensu się aż tak zamartwiać bo Kota można dostać@thelma333.3 ja to wszystko wiem. Chodzi mi o to, że dla osób, które nie mają czasu, a wiedzą, że nie zdecydują się na urodzenie chorego dziecka, nifty nie ma żadnego sensu i nie jest podstawą do terminacji. To wciąż statystyka i nawet jeśli ryzyko jest 1:1000000,to ta jedna kobieta na 10000000 będzie mieć to dziecko chore. A nikt nie chce być TĄ właśnie kobietą. Taką okazała się np. jedna z pacjentek mojej gin.
Jest jeszcze druga strona medalu - nawet amniopunkcja nie wykaże wad rozwojowych. Na to już niestety nikt nie ma wpływu![]()