reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Bierze mnie chandra. Pogoda do dupy. Leje jak z cebra. Nawet nosa na zewnątrz nie chcę mi się wystawić. Do tego zaczynam mieć czarne myśli z braku zajęć. Poczytałam kilka stron wstecz. Nie ma tam optymistycznych wieści. Trzęsę portkami. Znowu. ☹
Jak nie ma optymistycznych wiesci? JAk ja czytalam wczesniej watek to zazwyczaj wszystko dobrze sie konczylo. Chodzi o bete? JA tez sie zamartwiam ale staram sie dzisiaj myslec optymistycznie. Ale boje sie jak chole....ra.
 
reklama
Jak nie ma optymistycznych wiesci? JAk ja czytalam wczesniej watek to zazwyczaj wszystko dobrze sie konczylo. Chodzi o bete? JA tez sie zamartwiam ale staram sie dzisiaj myslec optymistycznie. Ale boje sie jak chole....ra.
No nie każda historia była kolorowa mimo że USG było bardzo dobre. Dlatego też zaczynam mieć wątpliwości j wgl słabe podejście już do wszystkiego.
 
No nie każda historia była kolorowa mimo że USG było bardzo dobre. Dlatego też zaczynam mieć wątpliwości j wgl słabe podejście już do wszystkiego.
A ja przeczytałam forum całe i nie znalazłam ani jednego złego kariotypu przez jeden zły marker krwi. Z dwoma były chyba dwa przypadki. Oczywiście forum to nie wyrocznia [emoji846] ale ja się łapałam tych pozytywnych historii i dzięki temu przeżyłam 3 tygodnie
 
A ja przeczytałam forum całe i nie znalazłam ani jednego złego kariotypu przez jeden zły marker krwi. Z dwoma były chyba dwa przypadki. Oczywiście forum to nie wyrocznia [emoji846] ale ja się łapałam tych pozytywnych historii i dzięki temu przeżyłam 3 tygodnie
Kochana, zobaczysz będzie dobrze!
Ja to mam stresa... U mnie ryzyko z pappa 1:17, a Nifty 1:20... NT 2,4. Prenatalne robiłam w 14 tyg...
USG okej, brak wad serca itp....
 
A ja przeczytałam forum całe i nie znalazłam ani jednego złego kariotypu przez jeden zły marker krwi. Z dwoma były chyba dwa przypadki. Oczywiście forum to nie wyrocznia [emoji846] ale ja się łapałam tych pozytywnych historii i dzięki temu przeżyłam 3 tygodnie
No wlasnie sie zdziwilam jak to Asiaaa napisala bo mi sie tez wydawalo ze jak tylko jeden marker nieprawidlowy to w wiekszosci przypadkow wszystko dobrze sie konczylo ;( I tez mnie to trzymalo w nadzieji a teraz juz znowu sie bardziej denerwuje ;(
 
reklama
A ja przeczytałam forum całe i nie znalazłam ani jednego złego kariotypu przez jeden zły marker krwi. Z dwoma były chyba dwa przypadki. Oczywiście forum to nie wyrocznia [emoji846] ale ja się łapałam tych pozytywnych historii i dzięki temu przeżyłam 3 tygodnie
To może że stresu coś źle wyczytałam. Jakieś 40-50 stron temu. Było kilka takich historii. Natomiast na banq miały USG dobre te dziewczyny. Dlatego też mam stresa. Dopiero co Pani mówi w labo że 2 tyg góra trzy, a teraz mi jeszcze powiedziała że może trzeba coś więcej dokropic... Pewnie cos im wychodzi nie tak i jeszcze badają.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry