FraniowaMama
mama Natalki i Frania
Hej dziewczynki, wzywacie i jestem
Wydaje mi sie, ze z pomiaru komór specjalista wie czy jest niebezpieczeństwo wysokiego współczynnika.
Niestety nie pamiętam do ilu jest norma, ale wydaje mi się że do 0,29 a do obserwacji jeśli współczynnik wynosi 0,3-0,39.
Na bank wiem, że od 0,4 jest wodogłowie.
Współczynnik Evansa to stosunek rozmiaru komór do czaszki, czasem jest więc określany także jako współczynnik/wskaźnik komorowo-czaszkowy. Może tak macie go oznaczonego na opisie? U nas tak określali.
W każdym razie Franulec otarł się o wodogłowie po wylewach, nawyższy Evans to 0,39. Dopiero jak miał 14 miesięcy zmalał mu do 0,32. Wtedy robiliśmy ostatnie usg bo ciemię zaczynało już zarastać. jeszcze wtedy cały czas utrzymywała się asymetria komór.
To tyle moge napisac z naszego doświadczenia.
Wydaje mi sie, ze z pomiaru komór specjalista wie czy jest niebezpieczeństwo wysokiego współczynnika.
Niestety nie pamiętam do ilu jest norma, ale wydaje mi się że do 0,29 a do obserwacji jeśli współczynnik wynosi 0,3-0,39.
Na bank wiem, że od 0,4 jest wodogłowie.
Współczynnik Evansa to stosunek rozmiaru komór do czaszki, czasem jest więc określany także jako współczynnik/wskaźnik komorowo-czaszkowy. Może tak macie go oznaczonego na opisie? U nas tak określali.
W każdym razie Franulec otarł się o wodogłowie po wylewach, nawyższy Evans to 0,39. Dopiero jak miał 14 miesięcy zmalał mu do 0,32. Wtedy robiliśmy ostatnie usg bo ciemię zaczynało już zarastać. jeszcze wtedy cały czas utrzymywała się asymetria komór.
To tyle moge napisac z naszego doświadczenia.
Ale już dawno spadł poniżej 0,32 i przestali go liczyć.
. Ale takie sprostowanko, też może być
. Tylko wspomnę, ze trochę dziwne dla mnie to wszystko, no ale już się nie czepiam.