reklama

Antykoncepcja po....?

Temat na forum 'Zapiski archiwalne listopadówek' rozpoczęty przez Lucyann, 25 Wrzesień 2006.

  1. Lucyann

    Lucyann Mama listopad 2006, 2008

    Dziewczyny czy zastanawialyscie sie na temat antykoncepcji po ciazy jakie macier zdanie na ten temat?!:confused: Chcialabym poznac wasze opinie na ten dosc intymny temat ;mam nadzieje ze niebedziecie mi mialy tego za zle? Pozdrowienia i ma nadzieje ze pomozecie mi podjac decyzje na ten temat! Dziekuje:-)
     
  2. Iwona 29

    Iwona 29 Fanka BB :)

    Witam Lucyann!

    Ja juz mam za soba rozmowę na ten temat z moją panią ginekolog :-) Jakoś nie chciałabym tak od razu mieć drugiego brzdąca. Najpierw chcę się nacieszyć tym pierwszym :-) Prawdopodobnie jest tabletka antykoncepcyjna (niestety nie pamiętam nazwy, ale z pewnością dowiem się), którą można zazywać nawet w trakcie karmienia piersią. Natomiast nie ufałabym poglądam, że tak szbko nie zajdzie sie w ciążę po pierwszym porodzie, zwłaszcza jak sie karmi piersią. Moja koleżanka urodziła 2 stycznia, a 15 marca dowiedziała się, że jest już w ciąży... Ale było zaskoczenie! :-) Ja jakoś nie chcę sobie podobnych fundować :-)
     
  3. reklama
  4. monikak_80

    monikak_80 Fanka BB :)

    Mam nadzieje ze wiekszosc z nas zdaje sobie sprawe iz karmienie piersia nie jest zabezpieczeniem... malo tego zaraz po urodzeniu malenstwa, jak tylko nasze pospartum albo polog (nie lubie tego slowa) sie skonczy- czyli jakies 6 tygodni jestesmy bardzo bardzo plodne.
    co do tabletek to sama nie wiem.... ja chyba zdecyduje sie na wkladke. w stanach to sie nazywa IUD w kraju- nie mam pojecia. wiecie- my chcemy miec tylko jedno dzidzi wiec rozmawiamy z mezem o "naprawieniu" mnie albo jego. podobno latwiejsza procedura z facetem i w 80 proc. odwracalna jesli zmieni zdanie, z kobieta 1- nie da sie zmienic zdania , 2- podobno nieco bardziej skomplikowane.... sama nie wiem. ale na to poczekamy az Eva podrosnie .... nie chcialabym aby w razie zlego ( nawet o tym nie mysle) okazalo sie ze zostajemy bez dzieciaczka....
     
  5. ewa2500

    ewa2500 mama pauli i seby

    ja musze sie przyznac ze po pauli nic nie stosowalismy oprocz stosunku przerywanego a jak sie staralismy to na calego :-) ale teraz juz mysle o jakims zabezpieczeniu bo raczej nie chce miec 3 dzieci chce poprzestac na 2 po porodzie zamierzam poruszyc ten temat z ginem zobaczymy co doradzi :confused:
     
  6. dorotak

    dorotak Fanka BB :)

    Ja po urodzeniu Wiktorka zaopatrzyłam sie w tabletki Cerazette KOBIETA INTYMNA, można je stosować przy karmieniu piersią, ale może teraz jest coś lepszego. Szczerze powiedziwszy nie użyłam ani jednej, nie wiem dlaczego :confused: , pewnie spowodwane to było tym, że nigdy nie stosowałam żadnej antykoncepcji i jakoś nie mogłam się przekonać (a trochę zan nie zapłaciłam, wariatka ......więc nie powiem nic o ich skuteczności :no:). Ale myślę że teraz, pomimo że raczej będziemy chcieli mieć trzecie dzidzi, to jednak chce sobie zrobić dłuższą przerwę, tak z 5 lat. Coś pewnie będę stosowała, ale nie rozmawiałam jeszcze o tym z moim gin.
     
  7. blue

    blue Fanka BB :)

    natomiast u mnie po urodzeniu córeczki przez 6 tygodni organizm "oczyszczał się po porodzie" potem miałam 2,3 dni spokoju i następnie od nowa przez ok. 5,6 dni. Zmartwiło mnie to troszkę :eek: poszłam do gina i po USG stwierdził ze mam powiększony jeden jajnik i kazał przyjsc za 3,4 tygodnie aby zobaczyc w jakim kierunku idą zmiany hormonalne w moim organizmie. I cóż się okazało że po 6 tyg. wystąpiła u mnie normlana, regularna miesiączka a powiększony jajnik przygotowywał się już na poczęcie następnego czlowieczka:tak:. Nie myslałam wcale o antykoncepcji zaraz po urodzeniu dziecka ale gin stwierdził ze warto o tym pomyslec bo na moje pytania dlaczego już, przecież karmię non stop dziecko powiedział "widocznie u pani jest taki pęd do natury" (a Małą karmilam ponad rok piersią).
    Przepisał tabletki ,które mogą brać kobiety karmiące (chyba te same co pisze Dorota - Cerazette ) ale nie była z nich zadowolona :no: Brałam może miesiąc a pozostale 2 opakowania wyrzuciłal bo one totalnie rozregulowały cykl miesięczny nie tak jak tradycyjne tabletki. Miesiączki były nieregularne, raz 6dnowe innym razem 3dniowe, nie co 26-28 dni tylko czasem co kilkanaście zdarzały się tez skąpe krwawienia w środku cyklu. Dla mnie były beznadziejne tym bardziej że wtedy dużo jeżdziłam do rodziny i nigdy nie wiedziałam czy mnie nie spotka przykra niespodzianka.:confused:
     
  8. dorotak

    dorotak Fanka BB :)

    Ja zaczęłam miesiączkować dopiero po skończeniu karmienia piersią, jakoś na siódmy miesiąc po porodzie i żyłam z tą świadomością, że nigdy nic nie wiadomo :baffled: :eek: (chodzi mi o to ż nie wiadomo było kiedy mam dni płodne a kiedy nie, dosłownie szok :szok: , trzeba było być czujnym ;-) )
     
  9. megusek

    megusek Fanka BB :)

    Zabierzce chlopa do porodu to mu sie odechce seksowania na jakis czas ;-)A my...podobno przez jakis czas kobieta po porodzie nie mysli o seksie (bo i tez nie ma na niego sily) a jak zacznie to wtedy sie trzeba bedzie zastanowic co dalej ;-) U mnie hormony odpadaja. Bralam juz jakis czas temu i podziekuje.
     
  10. reklama
  11. Lucyann

    Lucyann Mama listopad 2006, 2008

    I wlasnie ja hormony bralam przez 7lat non stop rozne od pigulek platerki i takie tam...swinstewka!! dlatego teraz myslaam nad spirala? nie chcialabym miec drogiego dziecka zaraz po p[ierwszym chyba bym zwariowala:elvis: :oo: :rofl: daltego nie wiem na co sie zdecydowac wiem ze metody mechaniczne sa nie dokonca ok dla oraganizmu ale tak samo hormony wiem jedno ze nie umialabym sie cieszyc seksem gdybym nie byla pewna chociaz na 90% i powiem szcerze ze czytalam co napisala Monika u nas te metody sa nie dostepne i zakazane moze mocniejz0baczymy pocztam co jeszce naaaaaam napiszecie?!!!:-) ;-)
     
  12. Patija

    Patija Mamusia Krecika i Lusi

    Po porodzie łykałam Cerazette przez 8 miesięcy (z tego co się orientuję jest to chyba jedyna dostępna tego typu tabletka w Polsce). Kłopot z nia jest taki że trzeba brać ja codziennie, bardzo regularnie. Wiele razy przypominałam sobie po godzinie dwóch albo wogóle a potem przez tydzień albo abstynencja albo dodatkowe zabezpieczenia. Najgorzej jak zapomniałam że zapomniałam( a po bardzo nieprzespanych nockach, zdarzyło mi się ze dwa razy):szok:a potem robiłam co chwile test ciążowy bo okresu wogóle nie miałam, bo po nich zazwyczaj się nie ma. Nie wiedziałam czy mam brać, czy nie.Czy dziecku nie zaszkodzę? Czy zaszłam czy nie? Strasznie stresujące!!! Ale wydawała mi się to wtedy najlepsza metoda. No i kiedy poszłam po kolejną receptę, mojego gin. nie było a jakiś inny nie chciał mi wypisać bo stwierdził " że nie wierzy w te tabletki" i tak sie skończyło moje łykanie tabletek. No i bardzo dobrze. Ponieważ przez te 8 miesięcy dolegała mi mocno suchośc w pochwie, i stosunki bywały dla mnie czasem bolesne, wogóle jakoś nie miałam ochoty na sex. Zwalałam wszystko na zmęczenie. Ale dwa tygodnie po odstawieniu tabletek mąż się bardzo zdwiwił jak ciągle go ciągnełam do łóżka. Potem to sie jakoś unormowało:-D W każdym razie nie uważam że tabletki są złe, każda kobieta może inaczej na nie reagować. Ale nie jest to metoda dla mnie dlatego również zastanawiam się nad jakąś spiralą czy czymś takim. Narazie bardziej martwie sie porodem, a potem pomyslę.
     

Poleć forum