reklama

Antykoncepcja po porodzie

reklama
Ja dostałam okres 3 dni po odstawieniu Leosia od mojego mleczka....i też okres trrrrrwwwwaaaał chyba ze 2 tygodnie, a ból taki że szok, no i teraz równiutko po 29 dniach przylazł kolejny.
 
No nie wiem ja dostalam i karmilam piersia.


Albo jesteś w tym 1%, albo nie karmiłas zgodnie z wytycznymi, które decydują o tym, ze karmienie można uznac za metoda anty skutecznością porównywalną z pigułkami. O ile pamiętam podstawowe to przerwy w karmieniu w dzień nie mogą wynosić więcej niż 3 godziny, a w nocy 6.
Swoją drogą jeśli dostałaś tak szybko okres to znaczy, ze owulacja była w czasie połogu. Chyba rzadko się to zdarza.
 
Mam moze sie wam wydawac glupie pytanie ale niewiem kogo innego mam zapytac. Wiec chodzi o to ze jezeli wciaz karmie wylacznie piersia i niemam okresu to czy stosujac tylko prezerwatywy bede w miare dobrze zabiezpieczona?
 
jest dobrym określeniem, głównie dlatego ze ogólnie prezerwatywy są " w miare dobrym" zabezpieczeniem. Krótko mówiąc jeżeli będziesz współżyła w czasie owulacji - która moze nastąpić właściwie kazdego dnia - to masz szansę/możliwość zajścia w ciąże - tyle ze wiadomo, ograniczoną;-), a dopóki owulacji nie będzie to i bez prezerwatywy w ciąze nie zajdziesz.
 
Moja gin (i paru innych) uważają, że karmienie piersią jako środek antykoncepcyjny (w skrócie) to jakaś bzdura i zabobon. Moja kuzynka zaszła w ciążę karmiąc piersią i na pewno proporcje (chodzi mi o ten rzekomy 1%) są inne...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry