Hej, ja jestem astmatykiem od urodzenia praktycznie. Wcześniej brałam leki sterydowe wziewne, później zaczęto od tego odchodzić. Gdy się dusiłam i nic nie pomagało dostawałam dożylnie hydrokortyzon. Jako chyba 9latka zaczęłam brać Singulair. To są tabletki odpornościowe, które bierze się codziennie i ataków astmy jest o wiele wiele mniej... A jako kobiecie w ciąży przepisano mi też inny zestaw leków. Z astmą da się żyć w miarę normalnie o ile ma się dobrego lekarza, który będzie dobierał odpowiednie leki, ja w ciąży ataków astmy nie miałam wcale, a jak biorę Singulair to ataki są tylko wtedy gdy np. długi czas nie biorę leków... np. z gapiostwa... A czy z tego się wyrasta... ciężko mi powiedzieć, mam 23 lata i nie wyrosłam a miało minąć w okresie dojrzewania, moja kuzynka -też astmatyczka -udusiła się w wieku 20 lat(osierociła 4 miesięczną córkę, w trakcie ataku nie miała przy sobie leku wziewnego)-jej też mówili o tym, że wyrośnie z tego, natomiast u ciotki męża minęło gdy zaszła w ciążę i urodziła...