Jak przeczytałam wasze meile to jakbym widziała siebie rok temu......moja teściowa strasznie chciała miec ostatnie zdanie, chciała żeby Wiktoria jak przyjezdzaliśmy do nich to miała widziec tylko babcie, były nawet sytuacje że trzymała ja na siłę zeby tylko do mnie nie przyszła (na szczęscie mała zaczynała tak wrzeszczeć że wkraczałam do akcji) i myslałam że to sie nigdy nie skończy....na szczęście mam fajnego męża, który po paru gadkach ze mną pogadał z mamusią i wszystko jak ręką odjął.....teściowa ją rozpieszcza ale bez przesady, mała u niej nie nocuje wiec nie mam stresu i na szczęscie wszystko sie zmieniło
życzę wam zeby u was też sie wszystko unormowało, bo wiem ze teściowa potrafi wykończyc....