Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie masz racji, co do ryzyka poronienia przy amniopunkcji.No niestety ryzyko wystąpienia ZD jest wysokie. Pamiętaj, że to są dane statystyczne, one często się mylą. Przy amnio jest wysokie ryzyko utraty. Ja osobiście bym nie robiła. Każda matka chce mieć zdrowe dziecko, ale dzieci z ZD są cudem tak jak wszystkie inne dzieci![]()
Jeden procent. Dla mnie to dużo.Nie masz racji, co do ryzyka poronienia przy amniopunkcji.
Nie masz racji, co do ryzyka poronienia przy amniopunkcji.
To stare dane. Ryzyko ciężkich powikłań, w tym poronienia, to 0.25%. W tym także utrata ciąży chorej. Więc ryzyko poronienia zdrowego płodu jest jeszcze niższe. Natomiast stres związany z niewiadomą to dużo większe ryzyko dla dziecka. A w przypadku dziecka chorego, wiedza o jego chorobie przed narodzeniem to często kwestia jakości jego życia i czas na przygotowanie się psychiczne, merytoryczne i logistyczne rodziców.Jeden procent. Dla mnie to dużo.
To stare dane. Ryzyko ciężkich powikłań, w tym poronienia, to 0.25%. W tym także utrata ciąży chorej. Więc ryzyko poronienia zdrowego płodu jest jeszcze niższe. Natomiast stres związany z niewiadomą to dużo większe ryzyko dla dziecka. A w przypadku dziecka chorego, wiedza o jego chorobie przed narodzeniem to często kwestia jakości jego życia i czas na przygotowanie się psychiczne, merytoryczne i logistyczne rodziców.
Jeśli autorka i tak nie brałaby aborcji pod uwagę to badanie jest bez sensu w takim razie. Myślę, że jest to bardzo indywidualne. Ja tak jak pisałam, nie zrobiłabym tego badania nawet jeśli ryzyko byłoby duże.To stare dane. Ryzyko ciężkich powikłań, w tym poronienia, to 0.25%. W tym także utrata ciąży chorej. Więc ryzyko poronienia zdrowego płodu jest jeszcze niższe. Natomiast stres związany z niewiadomą to dużo większe ryzyko dla dziecka. A w przypadku dziecka chorego, wiedza o jego chorobie przed narodzeniem to często kwestia jakości jego życia i czas na przygotowanie się psychiczne, merytoryczne i logistyczne rodziców.
Jeśli autorka i tak nie brałaby aborcji pod uwagę to badanie jest bez sensu w takim razie. Myślę, że jest to bardzo indywidualne. Ja tak jak pisałam, nie zrobiłabym tego badania nawet jeśli ryzyko byłoby duże.
Czy tak czy siak, autorka podejmie decyzję sama. Nie znam się na medycynie, ale jestem pedagogiem i mogę się wypowiedzieć tylko w kwestii wychowania i terapii dziecka z ZD. Cokolwiek, każdy musi podjąć decyzję sam.Nie jest bez sensu, część wad można leczyć jeszcze w brzuchu. A przez pełną wiedzę o stanie zdrowia dziecka można działać odpowiednio od razu po porodzie. W przypadku dziecka chorego czas ma ogromne znaczenie. I nie chodzi tu już o to, czy się usunie w przypadku złych wyników, ale właśnie o to, żeby jak najlepiej i jak najszybciej móc pomóc takiemu choremu dziecku.
Czy tak czy siak, autorka podejmie decyzję sama. Nie znam się na medycynie, ale jestem pedagogiem i mogę się wypowiedzieć tylko w kwestii wychowania i terapii dziecka z ZD. Cokolwiek, każdy musi podjąć decyzję sam.