Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale czy idąc tym torem myślenia, powinnyśmy mieć wszystkie amniopunkcje? Czy mówisz tylko o sytuacjach, kiedy wychodzi wysokie ryzyko w pappa?To i tak mniejsze ryzyko, niż w przypadku nie wykrycia niektórych poważnych wad lub zakażeń. Nie leczone i nie zdiagnozowane o czasie dają większe ryzyko powikłań związanych ze śmiercią, ponieważ jak mamy reagować, jak tak naprawdę nie wiemy, co dziecku dolega. Rutynowe badania po urodzeniu nie wykryją wszystkich nieprawidłowości, a jeżeli zdecydujemy się na zrobienie pełnej analizy podobnej do amnio po urodzeniu, to na wyniki czekamy około miesiąca, doliczmy do tego część okresu ciąży, kiedy rozwijała się choroba, to już mamy pół roku swobodnego rozwoju. A przez te pół roku już można było działać i często zahamować chorobę na dużo wcześniejszym etapie lub nawet ją wyleczyć. U nas niestety te badania są wciąż trudno dostępne, bo żeby zrobić bezpłatnie trzeba mieć wskazania albo skończone 35 lat, a moim zdaniem każda kobieta w ciąży powinna mieć możliwość wyboru. Bo czy ktoś się zdecyduje, czy nie to jego prywatna sprawa, ale powinno się mówić o tych badaniach dużo więcej niż tylko tyle, że wykrywają trisomie.
Ale czy idąc tym torem myślenia, powinnyśmy mieć wszystkie amniopunkcje? Czy mówisz tylko o sytuacjach, kiedy wychodzi wysokie ryzyko w pappa?
Pappa mówi też o problemach z łożyskiem- dobry ginekolog na podstawie USG, wywiadu potrafi określić czy zwiększone przez pappa ryzyko trisomii jest rzeczywiście związane z genetyką czy raczej wskazuje na problemy z łożyskiem. Ja bym tak tej pappy nie skreślała. A problemy z łożyskiem są zagrożeniem dla zdrowia i/lub życia dziecka.
Tyle ze w pierwszej kolejnosci powinno sie wykluczyc na postawie nifty, iż te zaburzenia wynikow nie sa bezposrednio powiazane z dzidzią.
Tyle że nie każdego stać żeby wywalic 2.5tys na takie badanie. Płacąc za nie nie czuje sie ani lepsza ani nic takiego, fqurwia mnie jedynie że inni nie mogą sobie na taki komfort spokoju pozwolić, denerwują sie niepotrzebnie aż musza podjac decyzje o inwazyjnych by sie uspokoić i cieszyć ciąża az do porodu ukochanego bobo.
Szlag mnie trafia ze rozdają nasza kase z naszych podatkow na jakies pierdoly, pdeudo programy socjalne itp niby są za ochroną zycia poczetego ale to tylko slogany bez pokrycia. 2.5tys to bena na jeden do jednej ich fury. In vitro nie. Nifry nie . Ciekawe co jeszcze zrobią zeby do sredniowiecza nas cofnac.
Ehhh sorki za te wywody, ale tak dokladnie mysle
Najgorsze, że nawet na NFZ prenatalne mają swoje limity. Są lekarze, którzy wypisują na nie skierowanie z fałszywymi wskazaniami, bo uważają, że każda powinna mieć zrobione, a braknie potem miejsc dla tych,. które zrobione mieć muszą. Ja byłam w takiej sytuacji i zdrowo z ginem się nagnastykowaliśmy, żebym nie płaciła. A u mnie jest realne ryzyko wad płodu.Tyle ze w pierwszej kolejnosci powinno sie wykluczyc na postawie nifty, iż te zaburzenia wynikow nie sa bezposrednio powiazane z dzidzią.
Tyle że nie każdego stać żeby wywalic 2.5tys na takie badanie. Płacąc za nie nie czuje sie ani lepsza ani nic takiego, fqurwia mnie jedynie że inni nie mogą sobie na taki komfort spokoju pozwolić, denerwują sie niepotrzebnie aż musza podjac decyzje o inwazyjnych by sie uspokoić i cieszyć ciąża az do porodu ukochanego bobo.
Szlag mnie trafia ze rozdają nasza kase z naszych podatkow na jakies pierdoly, pdeudo programy socjalne itp niby są za ochroną zycia poczetego ale to tylko slogany bez pokrycia. 2.5tys to bena na jeden do jednej ich fury. In vitro nie. Nifry nie . Ciekawe co jeszcze zrobią zeby do sredniowiecza nas cofnac.
Ehhh sorki za te wywody, ale tak dokladnie mysle