Hej dziewczyny,
teczowa: do niedzieli spokojnie poleżą a i do poniedziałku też

Teraz jeszcze chłodno to dłużej jedzenie leży. A jakie babki robisz?
kruczyca: uuu a jak sie dzisiaj czujesz? Ja obstawiam, że będzie króliczek
xbum: śliczny koszyczek ma córcia

Ja sama bym takim nie pogardziła, jakby mi ktoś uzupełnił
azylek: jak tam pieczenie i zakupy?

Ja sie zdziwiłam, bo szybko nam się udało wszystko kupić. Trafiliśmy w dobry moment
karola: cieszę się, że sytacja opanowana! Dobrze, że pojechałaś na IP. Piękne uczucie posłuchac serduszka

Święta w szpitalu nic przyjemnego, fakt, ale wiadomo, że dla fasolki dużo jest sie w stanie poświecić. Będziesz pod obserwacją i wypuszcza jak będą pewni, że wszystko dobrze. A z rosnącą torbielą faktycznie dziwnie :| A leki dostałaś?
julia: działaj działaj

Ja mam też powoli zmianę śluzu na ten płodny
tynka: najważniejsze, że macie plan. To jest początek zapewne krętej drogi, ale na końcu czeka mały cud. Dasz radę to przetrwać. Trzymaj się. Musicie znaleźc jakąś odskocznię bo idzie zwariować inaczej. A to, że szanse sa nikłe to nie znaczy, że są zerowe. Nie z takimi klopotami sie zachodzi. Popłacz, oczyść ciało i duszę i wróć z siłą do walki. Głowa do góry, cyc do przodu
luska: jak tam? U ciebie też szał świąteczny?
U mnie tak jak u was zapierdziel świąteczny

Na szczęście udało się w miarę szybko zakupy zrobić, więc dzisiaj tylko ugotowanie warzyw na sałatkę i zrobienie pieczarek do farszu do jajek. Okien już raczej nie umyję, no trudno. Będziemy przez smugi patrzeć na świąteczny krajobraz
Jutro 14dc, więc zastrzyk. Dziwnie jak tak kłuje raz w lewym a raz w prawym jajniku

Zwykle podczas owu miałam kłucie z jednej strony. Nie mogę przestać myśleć o bliźniakach

Nawet dzisiaj tak się śmialiśmy, że trzeba będzie większe auto kupić jak się uda podwójnie

hahaha marzenia marzenia
Udanego dnia
