reklama

Bedę mamą w 2016 roku!

julia: jak w pracy? Już prawie koniec.

lux: a to też prawda. Jak śnieg leży i mokro to na drogach jest niebezpiecznie, no i dużo dłużej sie jedzie.

tynka: o to powinien już się pęcherzyk pokazać w 12 dniu. A z facetami to tak jest, że oni sie jakoś dziwnie wzbraniaja przed badaniem. Może w końcu dojrzeje do decyzji. A co do ciężarnej siostry to domyślam się jakie to może być przykre dla ciebie :( Trzeba spróbować znaleźć jakąś odskocznię, chociaż na chwilę, bo to ciężkie emocje są i faktycznie można nabawić się depresji. Mówi się, że jak nie ma zaburzeń i para jest zdrowa to średnio zajście w ciążę zajmuje 6-12 miesiecy, więc jeszcze jest dobrze. Głowa do góry! :)

anula: z ovu to różnie może być, trzeba być dobrej myśli. Jak nie teraz to może w następnym cyklu booom i bliźniaki będą :D:D:D

U mnie po śniegu prawie śladu nie ma, ale za to jest bardzo ślisko. Pewnie do jutra przejdzie i bedzie można normalnie chodzić po chodnikach i ulice będą w dobrym stanie.
 
reklama
Jugo u mnie też po śniegu jest brzydko i brudno tak :) ... wiesz właśnie z m gadalam bo w sumie staramy się dużo rozmawiać żebym nie kumulowala w sobie ... I kurcze ze mną jest tak ze ja nie mam siły czekać, jestem chyba na wyczerpaniu ... chce juz i mocno wierze w to że ten cykl będzie z ovu ... no nic ale gin niestety w brew temu co ja mam w głowie powie swoje .... mózg mi chyba zalało marzeniami o dziecku,parciem etc .... za cholerę wzbraniam się przed " wyluzowaniem" i jak ktoś mówi odpuść to mnie szlak jasny trafia bo nie da się, nie umiem i nie chce bo walcze całą sobą mimo wszystko ....zawsze byłam uparta .... być może to chore ale taka jest moja postawa w tym wszystkim

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
 
anula: wyluzowanie to przychodzi (o ile przychodzi) chyba samo z siebie. Ja też dostawałam białej gorączki jak mi ktoś mówił "daj na luz", "wyjedźcie gdzieś", "napijcie się, bo wtedy głowa wolniejsza od zmartwień"...tak czy siak podświadomie zawsze to będzie siedzieć w człowieku. Ale w końcu jakoś mi się zmieniło i mniej mnie to wszystko kosztuje nerwów...nie wiem co się zmieniło i chyba nie chce się nad tym zastanawiać. Ja też do tych upartych należę i zawsze idę zgodnie z jakimś planem, wolę coś zrobić przed terminem i tak dalej...dlatego te pierwsze niepowodzenia było mi bardzo ciężko znieść :/ Każdy jest inny tak na prawdę i nie ma ogólnej recepty na to wszystko. Dobrze, że rozmawiacie, bo to dużo daje.
 
Jugo masz rację .... zgadzam się w pełni ... teraz nie ukrywam że zżera mnie myśl o tym ze "mój organizm zawiódł " bo czuję się normalnie zepsuta .... mam żal do siebie -musze to jakoś pogodzić tylko kurcze nie da się .... I osiwieje jak na kolejne zaplodnienie będę musiała czekać 100 lat ....

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
 
Anula ja mam tak samo. Jak słyszę słowa wyluzujcie to się uda to krew mnie zalewa. Albo jeszcze lepiej, myslcie o czymś innym. Albo tekst: czym się martwisz moja znajoma to się 15 lat starała o dziecko. No kurde to ma byc pocieszenie?! Ja chce być w ciąży najlepiej juz a nie za 15 lat i jak ja mam nie myśleć o ciąży jak pragnę tego najbardziej na świecie.
Jugo mam nadzieje ze juz jakiś pęcherzyk będzie dominowal ale ja mam późno owulację- między 18 a 20 dniem cyklu dopiero i mam krótką fazę lutealna bo zaledwie 11-12 dni:-( obawiam się ze to wina niskiego progesteronu mimo ze plamien nie mam. No zobaczymy. Ja juz sobie tysiąc chorób muszę wymyslec przecież.

Co do śniegu to ja w ogóle zimy nie cierpie ale jak juz to wolę zeby bylo -3 niż 1-0 stopnia bo to błoto mnie denerwuje na maksa.

Aaaa i ja bardzo chciałabym mieć bliźniaki bo myśl ze o drugie dziecko tez musialabym się x czasu starać mnie przeraża.
 
Tynka będzie jutro będzie ....piękny dominujacy :) ważne ze ovu jest .... ja ci powiem tak,teraz jak byłam w szpitalu to się strasznie naogladalam różnych przypadków -powinnyśmy się cieszyć bo nie mamy najgorzej tylko kurcze jak ... ja to zawsze cykle idealne co 28dni,ovu etc i wina była stawiana na słabe nasienie .... a to pusty pęcherzyk ciazowy,samoistnie poronie. ...a to brak rozwoju zarodka .... walczyliśmy kuracje i klops teraz ciąża pozamaciczna. ... I teraz martwię się czy ovu będzie i kiedy ... bthcg spadalo do 0,krwawienie było ... ale co będzie z cyklem teraz to jedna wielka niewiadoma ....

Wysłane z mojego SM-A300FU przy użyciu Tapatalka
 
Moja rok młodsza siostra ma termin porodu na 9 kwietnia. To będzie jej drugie dziecko. Cieszę się z jej szczęścia ale unikam wyjazdów do niej bo serce mi pęka. Nie wyobrazam sobie narazie jak ja siostrzeńca po urodzeniu odwiedze jak ja juz na siostry brzuch patrzeć nie mogę tak mi zal.
Lux przeszlam juz wszystko chyba. Były takie cykle ze miałam pozytywne podejście, potem były takie z totalną olewka bez testów owu i bez witamin, potem takie ze byłam wręcz pewna ze jestem w ciąży a testy ciazowe się mylą, potem takie ze czego bym nie zrobiła to się nie uda i tak mam do dziś. Nie wyobrażam sobie jak można w ogóle zajść w ciążę. Niby młodzi i zdrowi a tu nic. Jak pomyśle ze ludzie się po kilka lat starają to mnie krew zalewa. Ja mam wrażenie ze jak znowu dostane okresu to wyląduje w psychiatryku z depresją.
Tynka u mnie jest taka sytuacja, ze bratowa tez ma na kwietnia, nie planowali tej ciazy, tak wyszlo, ma juz 6-letnia corke i mowi,mloda odchowana a tu nagle nowordek, jak to bedzie z praca itp, dlugo nie mogla sie pogodzic z ciaza, dopiero jak ruchy zaczla czuc to zdala sobie sprawe, ze to naprawde ciaza i zaczela sie cieszyc..natomiast siostra mojego partnera ma juz corke, 10 lat i ona bardzo by chciala drugie, ale jej facet nie chce i wiem, ze zazdroscila mi, gdy bylam w ciazy, nieraz mowila, ze mi zazdrosci, dzis byl poruszony temat dzieci, bo ona sie pyta corki czy by chciala brata lub siostre a mloda, ze nie, ze czeka az ciocia zajdzie i urodzi ( o mnie chodzilo) mina szwagierki bezcenna, a jeszcze jej facet mowi, przeciez ty sie ogarnac nie mozesz ze soba i corka a gdzie tu drugie? a ona mowi, jak pomysle, ze mialabym miec synka i mu jajka wycierac lub sprzatac jak zwymiotuje, to by sama sie porzygala...bez komentarza, nic dziwneg, ze jej facet woli przy tym jednym dziecku zostac, mimo iz mloda nie jest jego i zaznacze, ze ona wpadla i sama sie przyznala, ze gdyby nie wpadka to ona by chyba dzieci nie miala, widzisz jak to jest, jak ktos chce to nie moze ia na odwrot
 
Hej witaj tynka tesknilam za toba
Anula kochana nie obwiniaj sie prosze nie testes zepsuta czasem nasz organizm szwankuje takie mamy czasy pelne chemi zanieczyszczen stresu i to sie odbija na naszym zdrowiu. Ja stracilam rachube staramy sie ok 20 cykli juz a ja przechodzilam juz zalamanie najpierw po hsg potem po hormonach to ciezki czas dla mnie pragne dziecka a jednak narazie go nie mam i nie wiadomo ile nam to zajmie jeszcze czasu czekam na ten okres i ruszam na badania hormonow ciekawe kiedy okres sie pojawi bo napewno sie opozni owulacje mialam pozno
 
Roznie bywa w zyciu jest niesprawiedliwe jak nie wiem co ja juz na fb malo wchodze bo tam kazda kumpela koledzy maja dzieci a mnie szlak trafia nie przetrawilam ciazy ciotki mlodsza siostra mojej mamy 42 3 dziecko wpadka no szlak mnie jasny trafia widzialam ja na 1 listopada na tym koniec bo nie moge zniesc jej widoku kumpel tez dwoch unikam jak moge bo nie chce ich widziec takie mam drgawki i zal. Tak jest mi latwiej ale gdzie nie pojade to babki w ciazy lub z wozkiem a mnie to doprowadza do placzu
 
reklama
Anula tak mi przykro ze juz tyle przeszłas, ale tak jak mówi Luska nie obwiniaj się. Przecież nie zrobilas nic żeby malenstwom zaszkodzić. Pragnelas ich bardzo. Niestety życie jest niesprawiedliwe i tak jak napisała Lux osoby które nie chcą to maja a te które by chciały to im ciągle kłody pod nogi los rzuca. Mam wielka nadzieje ze każda z nas się doczeka w końcu swojego szczęścia. Ja niestety tez się juz naogladalam wielu nieszczęść w szpitalach i się po prostu wszystkim martwie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry