anula: na razie to świeże emocje. Dobrze, że jest owulacja, cykle regularne...większosć roboty masz z głowy. W końcu będzie ten cykl szczęśliwy co zajdziesz w ciążę i szczęśliwie donosisz. To troche jak ruletka :/ A to czekanie to dobija...fakt :/ Ja myślę, że człowiek w tym przypadku nie jest wadliwy, natury nie da sie oszukać. To tak jak z braniem progesteronu we wczesnej ciąży - można brać maksymalne dawki, a jak zarodek słaby to i tak sie nie utrzyma. Na cp nie masz wpływu, to nie dlatego, że coś zrobiłaś źle...niektórych sytuacji nie da się ominąć. Po prostu coś nie zagrało...gdzies kiedyś czytałam ile musi być warunków spełnionych, żeby począć zdrowe dziecko...było tego tyle, że nie dziwne, że można mieć z tym problem :|
tynka: masz rację z tymi bliźniakami, też mnie martwi fakt, że skoro o 1 się tyle staram to zanim doczekam się 2 to minie tyyyle czasu :/ Z późnej owulacji też sa dzieci, wiec to nie przeszkoda
lux: często tak jest, że jak ludzie nie chcą dzieci to wpadki zaliczają...nie wiem o co w tym chodzi.
Oj tak, dzisiaj narzekamy, a jutro zaciśniemy zęby i byle do przodu. Będzie dobry dzień, tydzień i miesiąc
