• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Bhp

majkam ojejku, biedny malutki, pewnie poplakal troche, przytul go ode mnie :-(

a moja mala znowu cos :no: tym razem sie zachlysnela woda w wannie bo lubi sobie ssac ramie jak czuje wode i sobie zassala....wode z wanny...:szok: byla w takim szoku i plakac nie mogla bo zakrztuszona nie.... oczy wybaluszyla, ja ja podnioslam przechylilam do sklonu i po plerach klepalam, jakos poszlo....:shocked2: ja nie wiem czy ja nieuwazna, zla matka jestem czy jak,,,, dlaczego ja najwiecej na tym watku pisze :confused:
 
reklama
ja kiedys tęz młodego obróciłam, dupką do góry........ głowe trzymał elegancko...... ale w pewnym momencie opuścił i dał nura i też się zachłysnął:szok:........... ale dzieci do pół roku chyba coś tam mają jeszcze z życia płodowego w swojej budowi.... coś im się tam zamyka w razie co............. czy mi się pomerdało?????
 
HANIU - ja tez slyszalam ze do 6 miesiaca dziecku woda w pluca nie pojdzie :tak:
M_KTOSIU - biedna Nellinka. A zla matka nie jestes - no co Ty. Zdarza sie po prostu - pod kloszem tez dzieci nie mozna trzymac, nie? Bo potem takie mamałygi będą, wiec czasem cos sie zdarzy.....a czasem nie ;-)

Ty czesto piszesz.....a ja tez:-Do swoich wypadkach z dziecinstwa :-D
Odnosnie zakrztuszania.....to u mnie bylo jedzeniem, niegługo po urodzeniu:baffled: bylam wczesniakiem i mialam nierozwiniety do konca zoladek, wynik byl taki ze jak sie najadlam tak jak inne dzieci to wszystko wyrzygałam (nie ulalam, tylko podobno rzygałam fontannami :eek:). No i kiedys po jedzeniu, mama polozyla mnie w lozeczku na plecach do snu (kiedys na boczku nie kazali)......I oczywiscie sie zrzygałam, mleko poszlo wszedzie gdzie sie dało, a tata ponoc mnie potem trzymal do gory nogami i resztki wyciągali gruszką z nosa...:no: Tak skonczyla sie moja przygoda z cyckowaniem, o tej pory bylo tylko karmienie butla, w malych ilosciach co godzine....no i spanie na brzuszku:-D
 
MAJKAM dobrze, ze z oczkiem wszystko dobrze. A siniak-do wesela się zagoi:-)

M KTOSIA Ty zła matka? Głupoty piszesz, poprostu Nelka żywotne dziecko, a przypadki chodzą po ludziach. Najwazniejsze, ze wszystko dobrze się skonczyło i poradzic sobie potrafiłas:tak:. Takich rzeczy się nie mozna przewidziec.
 
My tez kapiemy na tej wkładce (standard, ze mamy kolejna taką sama rzecz:-)) ale zawsze pod głowę podkładam zwinieta pieluchę bo nie wiem czy mozna już te uszka moczyc czy nie??
 
reklama
Ja gąbeczki do kąpieli nie mam :happy2:ale co do moczenia uszek to raczej staram sie ich nie zanurzac w wodzie ale często są pomoczone trochę.
A co do zachłysnieia się wodą to M_Ktosiu mi też się już tak raz zdarzyło bo ja zawsze jak kąpie Nikodema to potem obracam go na brzuszek od urodzenia tak robie ale gdzieś niedawno tak chlupał nóżkami i się wiercił i dal nura do wody ale nie płakał tylko mu trochę tej wody zaraz wyleciało itrochę kaszlnął sobie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry