reklama

Bhp

Temat na forum 'Dzieci urodzone w kwietniu 2007' rozpoczęty przez m_ktosia, 22 Sierpień 2007.

  1. m_ktosia

    m_ktosia Gość

    uwaznie prosze sluchac :nerd:
    nasze dzieciaczki to bardzo kruche istotki :-(
    dbajmy o ich bezpieczenstwo :tak:
     
  2. m_ktosia

    m_ktosia Gość

    podobno najwiecej wypadkow zdarza sie w kuchni

    wczoraj trzymalam mala moja w nosidelku i otwirajac lodowke zapomnialam ze ona jest ze mna i sie nachylilam :szok:, i malutka jak nie przywalila czolkiem w kant polki w srodku lodowy, cale szczescie ze to bylo zaokratlane, normalnie odbila sie jak pileczka po czym oczywiscie chwila ciszy .... bo szok... i placz, tulilam tulilam, wyszlam natychmiast z nia do jej pokoju gdzi byla cisza i spokoj i dalam jej cycka zeby poczula sie bezpiecznie... plakala bidulka jeszcze troche a ja plulam sobie w brode ze zachowalam sie nieodpowiedzialnie :-(
    uderzyla sie zaraz nad lukiem brwiowym, co za szczescie ze nie oczko bo bym nie wiem, zalamala bym sie, boziu...

    mala dzis ma sie dobrze, nie ma sladu, a to takie delikatne cialko przeciesz :no:

    a jak jeszcze malutka byla tak gdzies 1 miesiac jak miala to ja tabiegana wrocilam z zakupow i mala z koszem do pokoiku a sama zajelam sie zakupami, i kurcze, wchodze do pokoju a malutka ma kocyk na twarzy (sobie jakos zaciagnela) jak sie rzucilam do boju do niej, serce mi stanelo na chwile, pojawilo mi sie przed oczami milion informacji o wypadkach z dziecmi o tym ze NIE WOLNO zostawiac zadnych foliowych reklamowek i tego typu rzeczy bo dziecko moze sie udusic, sluchajcie ona nie potrafila wtedy nawet zaplakac ze cos jej niepasuje:no:
    tak bardzo sie wtedy przestraszylam ze nawet nie pisalam wam o tym, bo chcialam juz tylko do konca dnia tulic moja kruszynke, szczesliwa ze nic sie nie stalo.
    moim glownym bledem bylo ze sie spieszylam, PRZY DZIECKU TRZEBA WOLNO, spokojnie, popatrzyc co i jak,
    wczoraj tez sie pospieszylam m wrocil pozno z pracy i chcialam maslo z tej lodowki wyciagnac do kolacji :zawstydzona/y:

    UWAZAJCIE NA SWOJE SKARBY, PATRZCIE CO SIE DZIEJE DOOKOLA, PRZEWIDUJCIE !!!
     
  3. reklama
  4. m_ktosia

    m_ktosia Gość

    znajomy mi opowiadal ze dziecko zpadlo z przewijaka, matka myslala ze sie nie umie jeszcze przekrecac, i wlasnie sie przekrecilo, pierwszy raz,:szok:
    na szczescie skonczylo sie tylko na paru guzach

    a ile dzieciaczkow paluszki wklada nie tam gdzie trzeba,
    moj brat spadl z drzewa jak mial pare lat, na glowe, stracil przytomnosc, wstrzas mozgu, szpital,... kregoslup caly, ale do dzis miewa bole glowy, takie migreny...

    ja sama pamietam jak bylam maluchem i pod nieobecnosc rodzicow chodzilam po parapecie okiennym na zewnatrz, na 4 pietrze, do dzisiaj nikt niewie

    a wiecie co sie stalo dziecku kilkuletniemu w moim miescie, z 5 latek mialo,
    rodzice byli na wakacjach, mieszkali w domkach letniskowych, i dzieciaki z rane sobie przez okna na dwor wylazily bo bylo latwo i nisko, gdy wakacje sie skonczyly rodzice do samochodu i do domciu, ze dziecko spalo wiec takie spiace prosto do lozka polozyli, na drugi dzien rano..... mala sie zbudzila... i do okna....:-( na 8 pietzrze mieszkali :-( smierc na miejscu....

    sory za smuty ale trzeba sobie wyobrazic takie historie jako przestroge :eek:
     
  5. hana31

    hana31 Moderator

    to moze mnie tez głowa tak czesto boli bo jak mialam 5 m-cy to rodzice zostawili mnie w wózku pod opieka 3letniej kuzynki, która mnie bujała:szok:i mnie wyrzuciła...........

    natala jak miała pare m-cy to spadła siorce z łózka

    a ja z matim jak chodze to musze uważać bo jak trzymam go na ramieniu to wydaje mi się ,ze czasami bym przywaliła jego główką we framugę albo coś innego........ zapominam,ze coś mi z boku wystaje:szok:
     
  6. sami

    sami Fanka BB :)

    Tak trzeba bardzo uwazac z tymi maluśnkim kruszynkami naszymi.

    Ja jak miałam kilka miesięcy moze z 4 albo 5 to jak moja mamusia mnie kąpała (wanienka była na stole) no i już mnie wyjęła z tej wanienki i położyła na ręcznik na stole i się dosłownie na chwilke obróciła a ja już leżałam na podłodze :szok: ale niby leżałam cichutko :tak:

    A mojej cioci synek miał 3 latka i miała tez córeczke 5 miesięczną to dał swojej siostrzyczce landrynke bo dostał od dziadka dwie i chciał się podzielic. Poszedł do kuchni gdzie była mama i powiedzial zadowolony że Oli cukierek smakuje a wiadomo jaka była reakcja mamy - szybko pobiegła i ten duży landrynek wyciągnęła.
     
  7. Monika K-W

    Monika K-W Fan(ka)

    Ja jak mailam kilka miesiecy spadłam tacie z wersalki miedzy ściane i wersalke, bo obrócił sie tylko po pieluche. Naszzcescie nic mi sie nie stało bo sturlałam sie po ścianie tylko ze tata sie mnie oszukał nieżle.

    A jak mialam 1,5 roku ściagnełam na siebie kubek taty z wrzącą hrbata blizny mam do tej pory, a mama mówiła ze jak wypuścili mnie wkoncu ze szpitala to nie bylo mnie s.łychac bo ochrypłam z płaczu, bo kiedys rodzice nie mogli przebywać ze swoimi dzićmi w szpitalu:-(
     
  8. Ehhh ja jak miałam 4 miesiące, rodzice wzięli wózek ze mną w środku (gondolkę) na rzniwa do babci. Postawili wózek pod drzewkiem w cieniu, bo ja sobie spałam. No i nagle mój tata zauważył wózek przewrócony i mnie na ziemi. Okazało się, że złamałam rękę i potem cały tors miałam przez 1,5 m-ca w gipsie.:sorry2:

    A m-ktosia, ty się nie przejmuj - ja też jestem swietna. Zostawiłam Olę na przewijaku i wkładałam różne rzeczy na półkę nad nią. Z ręki wyślizgnęła mi się nagle paczka chusteczek nawilżonych do pupy i spadła milimetry od główki dziecka z bardzo dużej wysokości i z wielkim hukiem. Wiecie, ze ta folia szeleści. Ola sie rozdarła w niebogłosy bo się bardzo wystraszyła, a ja właśnie potem przez resztę dnia "gdybałam" a co by było gdyby to opakowanie spadło jej na buzię albo trafiło ostrym końcem w oczko? Chyba do końca życia nie pozbyłabym się wyrzutów sumienia, że skrzywdziłam dziecko swoją bezmyślnoscią:baffled::-:)zawstydzona/y:
     
  9. Lenorek

    Lenorek Fanka BB :)

    ja tez miałam przygodę a własciwie mój mężus. zle załozył przewijak na łóżeczko (nie zablokował) i mały zsunął się razem z przewijakiem do łożeczka - całe szczeście spadł nogami w dół . kurcze zrobilam mezowi niezłą awanti.
     
  10. reklama
  11. aneta23

    aneta23 Kwiecień'07, Listopad'08

    HANIU - ja czasem tez mam wrazenie ze jka trzymam malego na ramieniu to w cos przywale.....w ostatnim momencie czasem uskoczę :zawstydzona/y: Na szczescie zadnych wypadkow nie bylo.

    Za to jak ja byłam maluszkiem to non-stop cos...byłam bardzo ruchliwa i nie dalo sie mnie upilnowac, a czasem ktos inny zawinil, np.

    - nad lozeczkiem byla polka i moja mamusia postawila na niej butlę z mlekiem, a ze sie nie miescila to wcisnela na sile (tak ze smoczek sie zagiął).....po czym smoczek odskoczył i butla spadła i rąbnęła mnie w nos.....Nic mi sie nie stało, ale te butle szklane co byly kiedys coezkie przeciez strasznie, całym szczesciem byla juz pusta:baffled:
    - inny przypadek: nad tapczanem rodzicow na ktorym akurat lezalam wisial kinkiet. Mama zdjeła abażury zeby umyć, a ja - maluszek kilkumiesieczny - pociągałam za kabel (lampa włączona) tak że spadła....a potem myk - żarówka rozpalona do buzi (taka w podłużnym kształcie)............usta spalone...skórka została na żarówce:szok:
    - inny przypadek: mama wozyla pod przescieradło jakies chusteczki higieniczne jak miałam katarek.....ja je oczywiscie wygrzebałam, podarłam i napchałam sobie do nosa....mogłam się udusić:sorry2:
    - z gondoli tez pare razy wypadłam.....na szczescie w locie zawsze udało sie komus mnie złapac

    To poki co tyle co pamietam.....ale takich przygod mialam wiele :zawstydzona/y:
     
  12. kasira

    kasira Fanka BB :)

    u nas narazie bez wydarzeń :-)
     

Poleć forum