Dziewczyny wy nam pouciekacie na inny wątek i tu pusto bedzie no ale niech wam bedzie :-) juz niedługo i ja dołącze
Za 1,5 tyg beda miec 10 mies i szok jak to zlecialo.Coś chyba dziewczyny zajęte sa dziećmi te co maja w podobnym miesiącu co ja bo przecież dużo nas było a tylko w sumie Marcikuk sie udziela a Sylhy czy Gienka dawno nie było. Nie wspomnę o pozostałych .... Czyzbym tylko ja miała taki luz sama na obczyźnie z dziećmi hehe .
Serio to jest ciezko, tez mam juz dość tego siedzenia całymi dniami od 5 rano do 18 sama. Chodzę spac o 12-1 w nocy mimo ze dzieci śpią od 20:30 i cała nocke przesypiaja do 7-8 to ja tak naprawdę dopiero jak one zasna mam czas na sprzątanie , ogarniecie domu i chwile dla siebie i tak zleci do 1 :-) rano i tak jestem nieprzytomna wiec wspolczuje tym co muszą wstawać po kilka razy. Jezeli nawet Mati obudzi sie o 5 to daje mleko i klade dalej do lozeczka i czasami budzi sie o 7 ale potrafi sam bawić sie do 8 w lozeczku a ja jeszcze śpię . Lencia tez ładnie śpi do tej 8. Ja was podziwiam, ze wy możecie spac z dziećmi w łóżku . Czasami tez brałam ok 5 rano do tej 8-9 ale teraz juz tak nie robię bo nie mogłabym pospac bo pewnie sekunda i byłby Mati na podłodze .
Nie pamietam kto pisał o kladzeniu na brzuszku na noc to tez uwazam ze dopóki nie potrafią sie same przekrecac to zdecydowanie nie. Mati śpi od ok 6 miesiąca na brzuchu i teraz to jest jego ulubiona pozycja. Na początku tez byłam przerażona jak widziałam ze on na brzuchu ale nie było nawet co walczyć bo co ja go na plecy to on na brzuch :-)
Lenka juz czuje sie ok. Antybiotyk pomógł i w piątek lecimy do polski:-) nie wiem czy pisałam ale okazało sie, ze miała infekcje dróg moczowych
Za 1,5 tyg beda miec 10 mies i szok jak to zlecialo.Coś chyba dziewczyny zajęte sa dziećmi te co maja w podobnym miesiącu co ja bo przecież dużo nas było a tylko w sumie Marcikuk sie udziela a Sylhy czy Gienka dawno nie było. Nie wspomnę o pozostałych .... Czyzbym tylko ja miała taki luz sama na obczyźnie z dziećmi hehe . Serio to jest ciezko, tez mam juz dość tego siedzenia całymi dniami od 5 rano do 18 sama. Chodzę spac o 12-1 w nocy mimo ze dzieci śpią od 20:30 i cała nocke przesypiaja do 7-8 to ja tak naprawdę dopiero jak one zasna mam czas na sprzątanie , ogarniecie domu i chwile dla siebie i tak zleci do 1 :-) rano i tak jestem nieprzytomna wiec wspolczuje tym co muszą wstawać po kilka razy. Jezeli nawet Mati obudzi sie o 5 to daje mleko i klade dalej do lozeczka i czasami budzi sie o 7 ale potrafi sam bawić sie do 8 w lozeczku a ja jeszcze śpię . Lencia tez ładnie śpi do tej 8. Ja was podziwiam, ze wy możecie spac z dziećmi w łóżku . Czasami tez brałam ok 5 rano do tej 8-9 ale teraz juz tak nie robię bo nie mogłabym pospac bo pewnie sekunda i byłby Mati na podłodze .
Nie pamietam kto pisał o kladzeniu na brzuszku na noc to tez uwazam ze dopóki nie potrafią sie same przekrecac to zdecydowanie nie. Mati śpi od ok 6 miesiąca na brzuchu i teraz to jest jego ulubiona pozycja. Na początku tez byłam przerażona jak widziałam ze on na brzuchu ale nie było nawet co walczyć bo co ja go na plecy to on na brzuch :-)
Lenka juz czuje sie ok. Antybiotyk pomógł i w piątek lecimy do polski:-) nie wiem czy pisałam ale okazało sie, ze miała infekcje dróg moczowych

spokojnie....