Ja też wam zazdroszcze :!: Przed nami jeszcze trochę,na razie się poznajemy z synkiem,bo w zeszłym tygodniu zaczęłam czuć jego ruchy.
Mam pytanie,czy nie przeżywałyście żadnych smutków poporodowych?Trochę się tego boję i chociaż nie ma nic piękniejszego od noworodka i to tego MOJEGO,to jednak boję się,że nie będę umiała podołać temu wszystkiemu,szczególnie że moja sytuacja jest trochę inna,bo na razie mieszkam z rodzicami sama i dopiero jak się skończy remont to będę mieszkać z tatusiem małego.Nie wiem dokładnie ile to będzie przed porodem,ale będę musiała najpierw przywyknąć do zwykłych obowiązków domowych i nowego lokum,a potem jeszcze do bycia mamą...Nie wiem czy to wszystko pogodzę :?