Fredka1 właśnie mam za sobą kolejną noc pełną histerii. Przewinęłyśmy się przez Bebilon (a fe!), moje mleko ściągnięte dla niepoznaki w butlę (a fe!), w końcu lekkie przyzwolenie i wypicie tego mojego z butli, potem szybka zamiana na Bebilon (ha ha ha!) - wlewal jej się do uszu prawie, bo tak pluła. W domu mam już Nan, Bebilon, Bebiko i Hipp :-) , jeśli mieszkasz po prawej stronie Wisły a Twoje dziecko gustuje z którymś to daj znać to Ci podrzucę. W końcu po 12h walki o 15.00 zdecydowała się na Bebiko (tutaj wielkim kunsztem dyplomatycznym wykazał sie mój Ukochany). Jeśli to ma tak wyglądać to wymiękam chyba. Tak czy inaczej nie śpię po nocach, jak karmię piersią to mam występy co 2 godz, jak ją trenuję na butlę to concerto grosso trwa od 3.00 do oporu. Najgorsze jest to, że w końcu będę musiała ją do tego zmusić, i dobrze, że już wiem, że to nie będzie takie proste.
Basia26 a jak Ty robisz jej tę kaszkę - tzn na modyfikowanym? moja jeszcze nie skończyła 4mies. i nie za bardzo wiem czy mogę jej serwować kaszkę z jabłkami.