• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Agnes wiem jak czekasz na to aby Ci powiedzieli po NST że idziemy rodzić.
Ja tak czekałam od 30 Kwietnia i az tu nagle z 7na 8 Maja trafiłam na patologie ciąży i od 4:30 dostałam pierwszych bóli i o 9:20 trafiłam na porodówkę i juz moje maleństwo było ze mną o 12:50 8 maja tuliłam ja w ramionach a tatuś przecinał pępowinę.

A pogoda jest dziś troszkę lepsza niż w poniedziałek.Można jeszcze to przeżyć

 
reklama
HEY... ja byłam wczoraj na usg szyjki, skróeciła sie 2 mm i dostałam skurczy, na szczescie w szpitalu... dostałam fenoterol i mam zamiar zaraz wyrzucic głowe przez okno - tak mi jest po nim niedobrze. puls skacze do góry jak diabli a w głowie ciagle pulsowanie, zaraz oszaleje...
AGNES dalej na porodówke, bardzo Ci zazdroszcze tego 9 m-ca... ja juz si enie moge doczekac keidy odstawie te wszystkie tabletki
 
RENIFERKU trzymaj się dzielnie już dużo Ci nie zostało masz już większą połowę za sobą.Jeszcze 13tyg. i będziesz miała swoją kruszynkę koło siebie.
Wiem jak to jest jak głowa pęka w czasie ciąży nie wiesz co ma się z nią zrobić.

Dziewczyny mam do was pytanie czy nie chcecie ciuszków dla swoich pociech po mojej niuni.Mam tego pełno i nie wiem co mam z tym już zrobić.Wszystkie za małe ciuszki trzymam po mojej małej.A na razie nie planuje drugiego dzidziusia.
Jeśli jesteście chętne to proszę piszcie do mnie na PRW i napiszcie co byście chciały za ciuszki a uszykuję wam paczuszkę i doręczę do domku.
 
REnifer,

Trzymaj się i się wstrzymaj jeszcze :-)

Rybcia,

Ja bardzo dziękuję, ale ja sama dostałam tyle ciuszków, że praktycznie to 3 ciuchy na krzyż sa nowe :) ;-)

A co do pogody to mimo wszystko kiepsko to znoszę i nie wiem co mam począć z tymi stopami ... wszystkie puchniemy ale ta koncówka to juz dobijająca jest ... i sama myśl, że każa jeszcze kobiecie czekać ... chyba zawisnę w domu jak nietoperz to moze ulga jakas bedzie :-D zaraz umyję płytki w łazience w ramach prac fizycznych a potem może coś przyjemniejszego ... niech ten synuś wychodzi juz ...
 
Agnes Kochaniutka a moczyłaś nóżki w zimnej wodzie z solą
Może choć trochę Ci odpuszcza.
Ja też na samej końcówce miałam opuchnięte nogi jak baniaki w sumie to cała byłam napuchnięta.
Ale na pocieszenie powiem Ci ze szybko po porodzie mi opuchlizna zeszła z Ciałka

A synusia to chyba trzeba będzie zacząć eksmitować z brzuszka mamusi bo ileż można się męczyć.Bo końcówka ciąży to już się nieźle kobieta męczy.
 
hmm, w zimnej wodzie moczylam i z solą z alg ... ale jutro sprobuje z taka kuchenną .. wracam do wyrka .. przed chwilą mialam zimne oklady a teraz to trzymam jej wyzej ... dzięki
 
Agnes a spróbuj też z sobą oczyszczoną ona też powoduje że obrzęki puszczają.Zrób sobie chłodną wodę z sodą i trzymaj jakiś czas.Może i to pomoże
Ja wszystkie możliwe sposoby testowała.
 
hihi RYBCIA ja juz tez mam wszystkie ciuszki, czesc - same niebieskie i białe kupiłam dla syneczka miesiac temu i one by juz pewnie starczyły, ale siora mi daje jeszcze po swojej córze wszystkie zielone i żółte - wiec równie dobrze starczyłoby dla bliźniaków...

mi sie wydaje ze moja lekarka źle mi dobrała te tebletki, po każdej tabletce łeb mnie napierdzielał 4 godziny. Te godziny razy 4 taletki dziennie = 16 godzin bólu i to jakiego... zwariowałam wczoraj prawie... i zaczełam je sobie dziabać na pół, teraz mam troche mniejsze ciśnienie i łeb mnie boli 2 godziny czyli dziennie osiem... jakby sie jakimś cudem organizm przyzwyczaił to wtedy wróce do poprzedniej wersji i zwiększę...

AGNES zasuwaj na porodówkę!!! u Ciebie synek nie chce wychodzić u mnie za to chce i chyba musimy sie jakoś zamienic... a tak na serio, dużo bym dała by móc tak jak Ty normalnie funkcjonowac... bo leżenie w łóżku i patrzenie na to jak dom zarasta, jak mąż przyspiesza powstanie grzybów w domu to nic przyjemnego... w końcu mnie szlak trafia i potajemnie sprzątam jak go nie ma... a on jak facet - krzyczy zę mam leżec a sam nie posprząta...

 
Reniferku,

Tak CIę rozumiem, z tymi męzami to różnie bywa ... mój własnie sprząta dom a ja ide na balkon zazerac sie owocami ... wczoraj ok polnocy sprzatalam na w kuchni , robilam przysiady zgodnie z jakas teoria, ktora wyczytalam na forum ale nic. Dzisiaj na NST wszystko ok ale zero skurczy :-( teraz idę w srodę ... w sumie to nie chce mi sie szorowac podlog .. tak jakos za goraco mi na to :)

dzisiaj bede testowac sposoby na te opuchlaki moje :-) prawie cala noc nie spalam a tu o 7 rano panowie przyszli remontowac cos na placu zabaw przy bloku ... i teraz chodze taka otepiala ...:cool2: zeby to jeszcze znaczylo, ze wczesniej dzis zasne ... ale to watpliwe ...

Milego wypoczynku Dziewczyny
 
reklama
Ja za ciuszki tez dziękuje ale tych małych podostawałam dość sporo :-)

Wczoraj mieliśmy 11 rocznice ślubu i zaszaleliśmy sobie z mężem - poszliśmy sobie na kolacyjkę do Sfinxa. Nawet mi sie udało podpasować menu do mojej cukrzycy :)

Za to dzisiaj jestem strasznie bojowa ale to przez ten remont mieszkania, który się przeciąga. Ech szkoda słów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry