Ja też mam zmywarkę i nie wyobrażam sobie życia bez niej (jakbym miała zmywać po 6 osobach to bym chyba z kuchni nie wyszła

). Co racja to racja - jak kupować, to tylko tą większą, 60tkę. Ja mam Siemensa, nie mam jakiegoś super nowoczesnego modelu, bo moja zmywarka ma już 7 lat, ale jestem z niej zadowolona bardzo. Jednym jej mankamentem jest fakt, że dużo prądu ciągnie. No ale przy mojej rodzinie to chodzi przynajmniej raz dziennie, a bywa, ze i 2 razy.
Jeśli kupowałabym teraz nową, to zwróciłabym przede wszystkim uwagę na to, czy jest energo i wodooszczędna.
Naczynia rzeczywiście muszą być takie, na których jest napisane, że można je zmywac w zmywarce. Jak coś kupuję z naczyń, to zawsze patrzę na to, bo już zdarzyło mi się zniszczyć kilka rzeczy (zeszła z nich farba).
Renifer, szykuj rzeczy, będziesz już spokojna, ze masz wszystko gotowe. Ja też jestem lutówką a urodziłam w styczniu
Agnes, ja też faktycznie zaczynałam od karuzelki. Oli się nią interesowała jak jeszcze nie miała miesiąca i długo bardzo ją lubiła. Mamy Fisher Price z misiami i projektorem, dla mnie rewelka. Właściwie dopiero wczoraj ją zciąnęłam, bo mała wstaje i ciągnie ją, jeszcze by sobie na głowę zwaliła. Karuzelka idzie na sprzedaż,bo jest właściwie jak nowa, wystawię ją chyba na Allegro.
A co do spania przy cycu, to i u nas oczywiście jest nadal, Oli inaczej nie umie zasnąć, a ja jej tego nie odmawiam
Rybicia, czy ten Oxy zawiera chlor w składzie czy nadaje się do kolorów
