• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Renifer Ignaś to mały mieszaniec. Wszyscy mówią że cały tata, ale ja w nim widzę siebie jak byłam mała i mojego tatę:) Ale Mały jest też zupełnie indywidualny, wszystkiego ma po nas po trochę.
Ja też miałam postanowienie zrobienia porzadków na przyjście malucha, troche się udało, bo robiliśmy remont sypialni i tak przy okazji wypucowałam też reszte. Niestety po tygodniu pobytu w szpitalu zastałam bałagan jak zwykle i taka obolała musiałam zacząć porządki, bo miała przyjść położna
Mimo to życzę wytwałości
 
reklama
Widzę Agnes, że dopadł Cię syndrom wicia gniazda. To znaczy, że "godzina zero" zbliża się wielkimi krokami :tak::-D

Soppana, synuś podobny częściowo do tatusia, ale faktycznie nie do końca :tak:


 
Kasiad widze że masz kota:)
My mamy dwa i obawiam się że może któryś małego niechcacy drapnać, już im się zdarza czasem polować na grzechotki, ale bacznie pijnuje. Jeden jest już dorosły i taki indywidualista a kocica mloda i szalona (gania swój ogon) Wahamy się ciągle czy je zatrzymać i to oba
 
Soppana, ja też mam 2 koty, syjamy, oba dorosłe - kotka (8 lat) i kocur, jej syn (6 lat). Na zdjęciu jest kocur, jest łagodny bardzo, kotka już mniej cierpliwa, już 2 razy drapnęła Oliwkę, bo ona im sierść wyrywa i nieraz nie zdążę zareagować w porę.
Do tego wszystkiego mamy jeszcze psa :sorry2:

A tu filmik, gdzie nagrywałam Oliwkę, a kotka wprosiła się do zabawy:
YouTube - Zabawa z kotkiem
 
Super filmik, my mamy dachowce ze schroniska,ale pięknie umaszczone. Ignaś już zaczyna zwracać na nie uwagę i targać za uszy. kocur często kładzie się koło małego
 
RENIFERKU widzę ze czas sprzątania na każdą przyszedł tuż przed porodem.
Ja sprzątałam tuż przed samym rozwiązaniem.
soppana ja też mam dwa koty,na samym początku to kocica mi wchodziła do łóżeczka małej jak nie było mnie w pokoju.Później gnałam ją gdzie pieprz rośnie.Dominika tylko raz zostałą przez kocice drapnięta i do dziś już jej nie drapie.A córa strasznie się jej psoci.Ale woli bardziej kocura bo jest młodszy i bardziej cierpliwy.Córa może na niego usiąść i targać go za ogon a on skubany leży potulnie i czeka aż skończy się mała nim bawić.
 
kurcze to chyba tylko moje takie dzikie, jak się zbli8żam z małym to uciekają. Gdzieś czytałam że to kocice wchodzą tam gdzie dziecko leży, bo maja instynkt. Moja kotka też często śpi w łóżeczku, czy wózku, ale tylko jak Ignasia tam nie ma. a najczesciej śpi w gondoli od wózka, bo juz zdjęliśmy a nie mamy gdize schować
 
jeśli gadamy o zwierzątkach, to ja mam owczarka berneńskiego... i raczej mu nie pozwole bawic sie z małym, bo to za duży pies na takie małe dziecko... tym bardziej jak bohun sie cieszy .... oj, to sie dzieje...

dziewczyny, chce posadzic pare drzewek owocowych na działce koło domu, nie orientujecie sie gdzie koło bydgoszczy można oś takiego kupić??
 
To widzę że Wszystkie mamy kota ;-):-D:-D:-D!
Ja też mam rudego kocura, ma rok, raczej stroni od Majki bo już nie raz mu dała popalić i parę razy ją udrapnął ale śladu nie ma, a Majka przynajmniej wie że za ogon nie można ciągnąc i męczyć kotka :tak:.
Jak byłam w ciąży to mieliśmy szarego kocura i jak jak Majka się urodziła to też spał z nią w łóżeczku ale ja bo nie wyganiałam bo to nie miało sensu i tak wchodził ale w nogi więc kawał od małej. Potem wzięliśmy ze schroniska kotkę biało-grafitową i ona była taką przylepą Majki, ale oba koty zachorowały i trzeba było je uśpić :-(:-(:-(.
Mamy jeszcze psa - cocer spanielke, bardzo się cieszę że ją mamy chociaż wiele nerwów przez nią jest, ale to taka kompanka Majki, mała może jej wszystko zrobić, czesze ją, daje smakołyki itp. Wydaje mi się że Maja czuje się za nią odpowiedzialna i bardzo fajnie.

A koty śpiące w wózkach to jakaś plaga :-D, wszystkie jakie znam to właśnie to robią :tak::-D
 
reklama
ale macie zwierzyńce w domu ;-)my prawie kupiliśmy kota, ale jak pomyślałam o tym, że sierść będzie dosłownie wszędzie to zmieniłam zdanie. Lubię zwierzątka i chcę mieć psa Shar-pei'a, ale to jak będę mieć dom, bo w bloku to nie trzymanie zwierząt. No chyba, że takie malutkie sarenki hihi ale te z kolei szczekają niemiłosiernie. Poza tym taki piesek byłby pół dnia sam w mieszkaniu, a w domku to miałby gdzie hasać :-) no ale to miejmy nadzieję spełni się za jakiś czas


abstrahując od tematu zwierzątek, zauwazyłam u Igiego ciemieniuchę ... brrr, teraz będzie trzeba oliwkować i szczesywać, a juz myslałam, że tego unikniemy :-(

lecę do młodego, może spacerek zrobimy :)


ciao
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry