• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie mamusie i maluszki, a szczególnie Reniferek i Mikołajek

My mieliśmy noc tradycyjną tzn, 4 pobudki na jedzonko i pobudka o 8.00.
wieczorna próba podania sztucznego mleczka skończyła się 0:1 dla Piotrusia, woli mamusiowe cycusie,

Rybcia zdrówka dla Dominiki:-D, szkoda spacerku, bo tak ładnie sie zapowiada, ale masz rację powietrze mimo wszystko jest chłodne,

Agnes dobrze, że Igorek ma się juz dobrze:-),powodzenia na przesłuchaniu niani,

Kasiad fajny wózio, a krzesełko podobne do mojego, a mamy probaby, kupione w AKPOLU za 235 zł, (przyznam się, że ja nie kupowałam jeszcze na allegro, nie mogę się przekonać)

Soppana - koty superowe, a jak się Ignaś do nich łasi, pewnie jest do nich przywiązany, może potem za nimi tęskinić:-(

miłego dnia,
 
reklama
hey laseczki!!

jeszcze raz dziekuje za wszystko!!! hihii, juz teraz wiem co to znaczy spac dwie godziny w nocy ale jestem przeszczesliwa!! niestety mały ma katarek i chyba lekką żółtaczkę - na nią mu daje glukoze... katarkiem sie martwe bo boje sie ze rozpeta sie cos powazniejszego :-( dziś była u mnie położna i podobno goje sie rewelacyjnie ;-);-) no i mama dzis przyjezdza - moze dane mi bedzie dzis bardziej pospac...
martwie sie tez ze mam mało mleka, nie miałam jeszcze nawalu i niestety musieliśmy mikołaja podkarmic wczoraj nanem, bo płakał z głodu (płuca to on ma po tatusiu!!!) no i dzis mu sie wszystko przelewa, wylewa, meczy sie, kicha, prycha a mi sie serce kroi... no i na cycka sie obraził... jutro musze popracować nad tym - oby mleczko było...

mój poród w wielkim skrócie:
5:30 odejście wód
8:00 szpital 2 cm rozwarcia
11:00 rozwarcie 3 cm
13:00 rozwarcie 5 cm + zzo > 4 wkucia bo anestezjolog nie mógł trafic ale i tak nie zadziałało
14:00 rozwarcie na 10 cm ale brak skurczy partych,no i brak położnej, bo była na porodzie obok...

no i mnie olali...

o 16:51 urodził sie Mikołaj i nie oddychał...
wpadł ordynator i zaczął wyzywac położną i lekarza... ja w ryk, mój misio już chciał z rękoma leciec, sekundy trwały tak długo....
na szczęście ordynator zreanimował nasz skarb i skupił swoją uwage na lekarzu odbierającym... miałam miec cesarke przy tym ułożeniu dzieciątka i przy takim stanie akcji porodowej... aż boje sie myślec i jestem taka szcześliwa ze mam swoje maleństwo obok...parłam w sumie 1,5 godziny...

dziękuję bardzo za kciuki!!!

spadam, bo malusi sie budzi...








 
Reniferku to przeżyłaś uuuuuu współczuję ale najważniejsze ze jest już dobrze.

Och ta nasza służba zdrowia szokkk
O ile pamiętam rodziłaś w 2?
Zadowolona jestes ogólnie z pobytu w tym szpitalu?
Życzę zdrówka dla Mikołajka i dla Ciebie kochana.No i więcej mleczka ......Buzka
 
boże co za ludzie tam pracuja:szok::wściekła/y:nawet sobie nie moge wyobrazic takiej sytuacji co musiałaś biedaczko czuc:-(najwazniejsze że jest ok:tak:życze duzo pociechy z synka:-)
Ja w bydgoszczy jestem od sierpnia i 21.08 rodziłam na Kapuściskach bo w bizielu nie było miejsci byłam bardzo zadowolona...chodziaż powiem że miałam poród szybki i bez komplikacji ale teraz bym sie bała że jak cos by było nie tak podjeli by jakąs idiotyczną decyzje
 
PERSONEL NAPRAWDE BYŁ BARDZO MIŁY... po porodzie świetna opieka, naprawde... nic nie mam do personelu, nawet do tego lekarza, co kazał mi sie tak męczyc -bo dobrze sie skończyło... nawet z nacięciem czekano do samego końca, położna cięła dopiero wtedy gdy widziała ze nie dam rady...
ogólnie personel bez zarzutu i opieka bardzo miła
 
reklama
hej wieczorkiem.
RENIFER jeszcze raz wielkie gratulacje.
Współczuję przeżyć, ale dzięki Bogu wszystko szczęśliwie się skończyło.
Obserwuj małego czy ta żółtaczka mu się nie pogłębia ( jak u mojego ), a do noska polecam wodę morską.
No i czekamy na fotki.

A my dzisiaj zrobiliśmy sobie wycieczkę do przychodni bo sie położnej doczekać nie mogłam no i bym sie nie doczekała :dry:, bo coś namieszali. Ale za to jak już dotarłam to mi na miejscu pediatrę załatwili i nie będzie musiała przychodzić :tak:. A efekty są takie:
waga 4675 g :szok:( 1 kg 400 g w 3 i pół tygodnia :zawstydzona/y: ), a ja przez chwilę myślałam że pokarmu nie mam :-D.
Babki w przychodni nie mogły się nadziwić jakie ma długie włoski i jak on patrzy a w ogóle to myślały że ona jest starszy :-D, niech rośnie na zdrowie jak mu mleczka nie będę żałować :-D.

soppana ale śliczne te Twoje koty, tak mi ich szkoda :-(, oby sie ktoś znalazł kto je przygarnie.

Rybcia zdrówka dla Dominiki.

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry