• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Reniferku wielkie gratulacje. Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło. Wiem co przeżywałas bo ja tez miałam podobne komplikacje ale najwazniejsze że wszystko dobrze się skończyło i możesz juz tulic maleństwo.
 
reklama
renifer katar u takiego noworodka to sa resztki wód płodowych i iine wydzieliny, za 2-3 dni mały zacznie kichac i sam sobie usunie. u nas bynajmniej tak bylo a ze bylismy jeszcze w szpitalu to od razu lekarka nas uspokoiła.
ja tez rodziłam w dwójce i przez te 33 gogz:szok: zdazyłam poznac caly personel:-)
tak pisze bez duzych literek i polskich bo jedna reke mam zajeta-- Ignas:-)

ania duzy synek jest:tak:
 
Witajcie,

Reniferku, dobrze że wszystko już za tobą i masz swój skarb w domu:tak:, nawału mlecznego jeszcze nie miałaś, ale nie martw się, bo za wcześnie, nawał pojawia się miedzy 4 a 6 dniem, także jest przed Tobą i uważaj wtedy na siebie. Ja dostałam nawał jeszcze w szpitalu, bo byłam po CC, pomogła mi położna, bo piersi miałam jak kamienie, nauczyła jak je masować i odciagać mleczko laktatorem.
Na żółtaczkę maluszka też uważaj, szczególnie sprawdzaj ile siusia, bo jak siusia, to jest ok, a jak nie ma siku - to moze być zatrzymanie, a to juz jest niebezpieczne.
Życzę Wam zdrówka i wszystkiego dobrego:-).

Natalio, witam cię:-D, bo my sie jeszcze "nie znamy", ja też mam synka Piotrusia, tylko troszkę starszego.

Aniu chłopak niczego sobie, niech przybiera i rośnie zdrowo:tak:,

A teraz mam pytanie do doświadczonych mamuś, jakie polecacie mleczko modyfikowane, bo juz próbowaliśmy Beblion, Bebiko,HiPP, nic mojemu maluchowi nie smakuje:no:, nawet nie potrafi pić z butelki, a smoczek lubi. Piotruś będzie miał niedługo 7 mies i już moje mleczko to za mało dla niego, a on nic nie chce:-(, jedynie zupki toleruje, no i deserek z jabłuszek.
 
Ewelina to faktycznie troszke mało, ale jak dobrze przybiera na wadze to nie masz powodów do niepokoju. U nas odwrotnie- Ignaś wszystko by jadł. A waży 9 kg z hakiem!! lekarka mówiła żeby nie przekarmiać, a jemu ciągke mało. Wczoraj wypróbowaliśmy kaszkę "smaczny sen" wypił ponad 200 ml i jak się skończylo to płakał:-)poza tym je jabłko tarte, banana, gruszkę, (nie ze słoiczka tylko z targu)
A próbowałaś łyżeczką?? Może będzie pił z kubka niekapka, ale wtedy raczej zagęszczone kaszką.
Moja koleżanka karmiła piersią do roczku i dawała tylko zupkę, owoce i 2 razy dziennie kaszkę owocową na mleku NAN (łyżeczką) butelki nie używała wcale
Spróbuj NAN:-)
Nasz Ignaś ma apetyt po tatusiu:-D
 
A teraz mam pytanie do doświadczonych mamuś, jakie polecacie mleczko modyfikowane, bo juz próbowaliśmy Beblion, Bebiko,HiPP, nic mojemu maluchowi nie smakuje:no:, nawet nie potrafi pić z butelki, a smoczek lubi. Piotruś będzie miał niedługo 7 mies i już moje mleczko to za mało dla niego, a on nic nie chce:-(, jedynie zupki toleruje, no i deserek z jabłuszek.
A dlaczego twierdzisz, że twoje mleczko to za mało dla niego :confused::confused::confused:
Moja ma prawie 9 miesięcy a nie pije mleka modyfikowanego. Przecież cycusia uzupełniasz zupkami i owocami, a to wystarczy. Z czasem mały zaakceptuje inne smaki. A mleko matki jest bogatsze w składniki od modyfikowanego, tak więc Ci żadnego innego nie doradzę bo najlepszym mlekiem jest mleko mamy :tak:
Co do tolerowania, to moja długo butelki nie wzięła do ust, teraz wypije z niej czasem herbatkę, ale mleka żadnego.
Jeśli mały nie chce jeść kaszek, to możesz zciągać mu mleko i je zagęszczać np kleikiem ryżowym lub kukurydzianym, najpierw trochę, potem coraz gęściej.
A jak nie chce Ci się bawić, to daj mu cyca, a potem do ręki kilka chrupków kukurydzianych, wyjdzie na to samo, jakbyś dała kaszkę kukurydzianą, bo to dokładnie taki sam skład - tylko uważaj, żeby w składzie nie miały soli, ani innych świństw, muszą być bez żadnych dodatków. Najlepiej szukać takich większych rozmiarowo, lepiej się maluchowi trzyma, nam odpowiadają wielkością chrupki kukurydziane Aro.
 
Ewelina, a próbowałaś podać małemu świeżego banana, takiego ugniecionego widelcem :confused: To był pierwszy smak, jaki Oliwka zaakceptowała, utarte jabłko dopiero zaakceptowała kilka dni temu.
 
Renifer,

Jejku, az mi zaparło dech w piersiach, no ale najważniejsze ze w porę nadszedł ordynator :-) To mówisz, że snu brakuje ? hihi Mama to dobre wsparcie ;-)co prawda mama nie nakarmi piersią, ale wokół wszystko zrobi a to juz wiele :) a co do nawału mlecznego to ja wcale go nie miałam, bo bylam czujna i nie dopuscilam doptego, po prostu trzeba je regularnie wyprozniac, najlepiej przy pomocy dzieciątka :-) zapewne bedziesz sie czula dziwnie przez kilka dni, bo bedziesz jak maszynka do mleka :tak: ja mialam takie mini kryzysy hihi


Dzisiaj bylismy na szczepieniu, mój mały smok ma 7kg i w klacie 44 cm ;-) niedawno zasnął i to dopiero przy cycusiu, widać szczepienie wpłyneło na marudzenie :tak: w przychodni była też dziewczynka starsza o jakies 2 tyg od Igora, a wygladala jakby byla mlodsza o 1,5 mca. Taka kruchutka, drobniutka dziewczyneczka ... jedne dzieci jedza i przekraczaja normy żywieniowe :-D a inne niby normalnie jedza a nie tyją, wlasnie ide dzisiaj do kolezanki, ktorej 10mczny synek jest dlugi i chudy :tak: piszecie juz o posilkach poza mlekiem a ja narazie sie nie wdrażam w temat bo mamy jeszcze 3 mce zanim przystapimy do pierwszego 'normalnego' posilku :))))

ja ide dołączyć do syna

całusy w ten bury i ponury dzień :happy2:
 
jużjestem maszynka do mleka... :-D:-D:-D:-D ogólnie jakas słabosc we mnie dzis weszła wraz z tym nawalem mlecznym... głóka pobolewa... mały tez marudny...

AGMES dużego masz już mężczyzne!

bardzo sie ciesze ze moja mama przyjechała, gdyby nie ona to pewnie bym dzis nie zjadła nic... ojej.... :tak::tak::tak:
 
Kasiad, może i wystarcza moje mleczko, ale chciałam Piotrusia przyzwyczaić do innego smaku, żeby zjadł mi kaszkę. Marzy mi sie przespana noc, chociaz w połowie i myślałam, że jak go tak konkretnie dokarmię, to zaśnie na dłużej niż 3 godz.

Soppana a z tym przybieraniemna wadze, to też nie jest tak do końca dobrze, ciągle zsuwa mi sie z siatki centylowej, za chwilę bedzie za chudy, waży 7100, a mierzy ok 74cm, dopieo co podwoił swoja mase urodzeniową.

Ale jest pod opieką lekarza, który mówi, że jest wszystko ok. i jak byliśmy na kontroli w szpilatu w związku z moją cukrzycą ciazową, to pani doktor również stwierdziła, że jest ok i nawet dobrze, że nie jest grubszy, bo to mogłoby wskazywać na późniejszą otyłość.
 
reklama
Cześć Wam.
Ale dzisiaj pogoda, niech ją ... trafi :no:.
Ale mnie dzisiaj wnerwił facet który sprawdzał liczniki od wody :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
Dawidek zasną po godzinie lulania i poszłam pod prysznic, słyszę że pies szczeknął, ale nic, myję się dalej, ale słyszę że znowu i Majka zaczęła krzyczeć, zakręciłam wodę i słyszę że dzwonek przy przedniej furtce dzwoni bez przerwy, wybiegłam z łazienki do okna ( po drodze zaliczając glebę na panelach :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, mam krwiaka pod paznokciem :wściekła/y:) a tam jakiś facet coś pisze, ubrałam się i idę z mokrą głową wkur** na maxa ( dzwonek w domu napier** ), a on do mnie że tu się guzik wdusił :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Sam się kur** wdusił, dziewczyny zostawię waszej wyobraźni jak ja go opr, no mówię Wam :wściekła/y:, po wszystkim życzyłam mu miłego dnia bo mi już zjebał i poszłam do domu zadzwonić do M jak ten dzwonek wyłączyć, a facet był w takim szoku że jeszcze przez chwilę stał przed bramą i patrzył.

A z milszych: to zrobiłyśmy z Majką babeczki z płatkami czekoladowymi Dr.Ortkera :-p, tj prawie całe Majka zrobiła bo ja Dawida karmiłam i tylko nadzorowałam, zdolna bestia, blender ma opanowany :tak:, polecam, wyszły :-pże palce lizać.

tak pisze bez duzych literek i polskich bo jedna reke mam zajeta-- Ignas:-)

ania duzy synek jest:tak:
Ja też tak często mam :-D, jedną ręką piszę a na drugiej Dawid :tak::-D
Duzy tylko nie wiem za kim? :-D


jużjestem maszynka do mleka... :-D:-D:-D:-D ogólnie jakas słabosc we mnie dzis weszła wraz z tym nawalem mlecznym... głóka pobolewa... mały tez marudny...

AGMES dużego masz już mężczyzne!

bardzo sie ciesze ze moja mama przyjechała, gdyby nie ona to pewnie bym dzis nie zjadła nic... ojej.... :tak::tak::tak:

Pierwsze koty za płoty, teraz już będzie coraz lepiej, mój M mi przez jakiś czas jak poszedł do pracy robił rano kanapki bo tez miała dzień że dopiero śniadanie o 13 zjadłam :tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry