dzień doberek:-)
Długo mnie nie było, wczoraj był dzień bez kompa, bo mój robił porządki i coś tam jeszcze nie wiem, bo nam internet muli komputer(?)
Zmianę czasu okupiłam nieprzespaną nocą, choć miało to raczej związek z górnymi ząbkami które pojawiły się prawie jednocześnie:-) take śmieszne 2 łopaty. Młody padł wczoraj już przez 19 i w nocy budził się co 2 godziny i chciał jeść

coś mu się pozmieniało:-( za to teraz odsypia ( a ja nie potrafię spać w dzień:-()
A jak miał 2-3 miesiące to budził się tylko raz na cycunia: ech wspaniałe to były czasy

Wczoraj po powrocie z kościoła zrobiliśmy próbe separacyjną: mamusia poszła do górnego pokoju dziergać a tatuś został sam z synkiem:-) efekt: 1:0 dla Ignasia, nie chciał jeść, nie chciał spać, ba nawet nie chciał się bawić, większość popołudnia był noszony na rekach, dopiero o 17 mi go M. przyniósł na góre i co to była za radość mało nie wyskoczył z rąk, potem się bawiliśmy piłeczką i Ignac tak sie śmiał w głos że aż zwymiotował
hehhe
w następnym poście ustosunkuje się do waszych postów

pa