• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Soppana kurde z ta niania to dramat. Ja to bym chyba jakas kamere zainstalowala gbybym musiala zostawic dziecko z obca osoba.
A mojemu dentyscie w piatek sie synek urodzil:-)
Jutro rutro ruszamy do lasu- o ile pogoda dopisze. A juz 19 kwietnia leciiiiimy do Włoch:-)
Ps. gdybym miala poslac dziecko do zlobka czy przedszkola to tez tylko na morska! Kolezanki synek tam chodzi juz jakies 3 lata i jest i on i ona (pedagog) zachwycona/a.
 
reklama
Kasiad Fran chodzi na Kasprzaka na Błoniu. Żłobek jest integracyjny ale nie jak w szkole wszyscy razem tylko jest osobna grupa dla dzieci niepełnosprawnych.
I z tego tytułu panie mają tam wyształcenie pedagogiczno-medyczne o czym sie ostatnio dowiedziałam.
Nie wiem jak jest na Morsakiej ale ja na nasz nie mogę złego słowa powiedzieć. Franek zawsze czysty, usmiechniety, najedzony - choć czasem pani musi go długo na obiad namawiać :sorry2: - panie często informują nas jak tam dzieci, co lubia robic co nie, jak się bawią .
Możemy tam chodzić do 4 lat. Ale ja już zapisałam F. do przedszkola Promyczek, bliżej domu. Pani "żłobianka" :-D mi powiedziała, że tak bedzie dla F. lepiej. Jest zywiołowy, energiczny, lubi zagadki - w przedszkolu już więcej nauki przez zabawę jest a w złobku byłby to kolejny rok zabawy.
 
JJ własnie Ignaś dostał miejsce w żlobku na kasprzaka:-)
zadzwoniłam i akurat w zeszłym tygodniu ktoś zrezygnował, wprawdzie nie będą razem bo Ignac ma w młodszej grupie ale sądząc po twoich opiniach to i tak się cieszę:-):-):-):-):-):-):-):-):-)
jadę tam zaraz to się dowiem co i jak
 
Madziara gratulujemy ząbka, teraz pewnie się posypią, choć może też być przerwa:blink::-)
Byliśmy w południe w żłobku i od poniedziałku zaczynamy:happy: pierwsze wrażenie bardzo miłe, obejrzeliśmy salę zabaw i jadalnie, niestety dzieciaczki akuat spały, bo tak to by mógł Ignac trochę zostać.
w poniedziałek mam wolne więc zaprowadzę go na 2-3 godz, we wtorek już do spania będzie( do ok 13) w środę pracuję więc niestety idzie jeszcze do niani:angry: a potem znów do żłobka
 
madziara my równiez gratulujemy ząbka ... i zazdroscimy!!
miki sie zrobił marudnik i memle wszystko co ma w zasiegu reki... dziąsła dostał mega czerwone... juz blizej niz dalej, ale pewnie sie jeszcze naczekamy
 
Madziara gratulacje dla syna !!! Dwa zeby to już coś.....i chrupki kukurydziane mozna juz odgryzać a nie tylko memlać ;-):laugh2:.

Soppana to znaczy, że Igi bedzie chodził do grupy na parterze, tak ? Fran do maluchów nie chodził ale na pewno też jest całkiem fajnie. No to może sie kiedyś spotkamy :tak:. Ale trochę Wam nie podrodze ten żłobek chyba bo z tego co pamiętam ty pracujesz w Fordonie :baffled:.

Pozdrawiam i do pracy czas zasiąść.
 
hehe, widze ze sie złobkowo zrobiło ;)))

miki nie idzie do żłobka, bo ja nie wracam do pracy... :rofl2::rofl2: moge sie nim sama zajmowac na szczescie... moze później pomyślimy o przedszkolu, najbliższe mamy prywatne od grunwaldzkiej w bok... tylko nie wiem jak sie to przedszkole nazywa... :sorry2::sorry2:
 
Moja lala zasnęła to mogę Was odwiedzić:-)
Madziara też gratulujemy ząbka:laugh2:my mamy już naszczęście to za sobą bo Pati już ma prawie komplet:tak:
Ja właśnie po wakacjach będę musiała do pracy wrócić więc też ktoś niuni będzie musiał pilnować pod naszą nieobecność:-(Najlepiej by było jakby babcia któraś pilnowała, ale widzę że jak narazie to :no:a żłobka trochę się boję. Z drugiej strony to nawet niewiem gdzie tu w śródmieściu mam najbliżej żłobek:szok:
 
reklama
Renifer ja też byłam taka "twarda" - wzięłam wychowawczy i się zarzekałam, że teraz to ja w domu dziecko wychowuję.......niestety po ok roku siedzenia w domu miałam dość :baffled: - roku z dzieckiem, bo prawie do końca ciąży pracowałam. Wszystko mnie wkurzało, nie do zniesienia była dla mnie to odcięcie od "świata". Wszystkie dni były takie same: wstajemy, jemy, sprzatamy, spacer, gotujemy......koszmar :crazy:. Musiałam wrócic do pracy, do ludzi, bo chybabym wylądowała w psychiatryku i znienawidziłabym maciezyństwo :baffled: I tym sposobem przekonałam się, że choć obowiązków więcej to czuje się lepiej. Są mamy, które dają radę i 3 lata być w domu z dzieckiem ale są też i takie jak ja.
Bo nie ma nic gorszego niż nieszczęsliwa mamuśka :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry