Dziewczyny za bardzo nie mam czasu żeby cokolwiek napisać ale spróbuję wam coś napisać o szpitalu. Zrobil na mnie dobre wrażenie, mile sa pielęgniarki i położne. Miałam dobra opiekę. Jedzenie dla mnie bylo beznadziejne ale to nie jest najważniejsze. Cieszę się, ze znalazłam się w szpitalu po terminie bo przynajmniej wszystko się dobrze skończylo. Miałam rodzic naturalnie ale niestety skończylo się cesarką ponieważ byly wahania tętna płodu i odkleilo się łożysko. Szyjka przez zastrzyki przyśpieszające mi sie całkowicie nie zgladzila a rozwarcie mialam po kroplówce ino na 3 palce a bóle miałam straszne przez to, że mały tak ciągnąl pępowiną. Dziękuję Bogu za to, ze tam byłam mimo, że L4 mi nie dano tylko macierzyński czyli stratna bylam 4 dni ale to nieważne. Po cesarce nie mogłam się ruszać tylko caly dziueń lezec rano na następny dzien przyszła pielęgniarka i pomogła mi wstać z łóżka i zaprowadzila do lazienki gdzie pomogła doprowadzić mi się do ładu. Personel jest super lekarze działają bardzo szybko itd. Mój lekarz nie byl przy porodzie ale było masę innych również w porzadku ;-)
Jak macie pytania to zadawajcie a ja postaram się wam odpowiedzieć.