• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Cesarka czy poród naturalny?

Wypadanie pochwy, obniżenie którejś ze ścian, pekniecie szyjki macicy, nietrzymanie moczu, hemoroidy i tego typu atrakcje..
Nie mam żadnej z tych dolegliwości, myślę, że to w większości bardziej skutki ciąży niż porodu, ale ostatnie, co chciałaby usłyszeć kobieta, którą to spotkało to, że są to „atrakcje” i że ma „jesień średniowiecza”.
 
reklama
Nie chciałam nikogo urazic takimi słowami.
I oczywiście, że nie każda będzie miała powikłania.. I sn i cc mają swoje plusy i minusy. Chciałam to napisać, bo sądzę, że w większości będą to głosy, że sn jest dużo lepsze. I taki sposób rozwiązania coazy i drugi wiąże się z jakimiś konsekwencjami. Albo może się z nimi wiaxac
 
Nie mam żadnej z tych dolegliwości, myślę, że to w większości bardziej skutki ciąży niż porodu, ale ostatnie, co chciałaby usłyszeć kobieta, którą to spotkało to, że są to „atrakcje” i że ma „jesień średniowiecza”.
Mnie częściowo spotkało, dlatego pozwoliłam sobie tak napisać.

Edit: To taka zagrywka psychologiczna, pisząc w tnw sposób w jakimś stopniu deprecjonuje skutki..
 
Hmm mi tak troche ta mozliwosc wyboru namieszala w glowie ( no nie dogodzisz :-)) latwiej by mi bylo jakbym miala wskazania do cesarki z jakiegos konkretnego powodu, wtedy dla mnie nie bylo by watpliwosci. A tak sklanialam sie do sn, teraz sie tez naczytalam ze np byly historie ze przy sn nie bylo postepow, zwlekali z cesarka i dziecko urodzilo sie niedotlenione. No i wlasnie chyba bym sobie tego nie wybaczyla jakby mi sie cos takiego przytrafilo a mialam mozliwosc cesarki. Juz mi nawet nie chodzi o bol czy tez strach przed porodem, tylko bardziej o to co bedzie lepsze dla dziecka ( a jestem juz po 2 poronieniach).
 
Hmm mi tak troche ta mozliwosc wyboru namieszala w glowie ( no nie dogodzisz :-)) latwiej by mi bylo jakbym miala wskazania do cesarki z jakiegos konkretnego powodu, wtedy dla mnie nie bylo by watpliwosci. A tak sklanialam sie do sn, teraz sie tez naczytalam ze np byly historie ze przy sn nie bylo postepow, zwlekali z cesarka i dziecko urodzilo sie niedotlenione. No i wlasnie chyba bym sobie tego nie wybaczyla jakby mi sie cos takiego przytrafilo a mialam mozliwosc cesarki. Juz mi nawet nie chodzi o bol czy tez strach przed porodem, tylko bardziej o to co bedzie lepsze dla dziecka ( a jestem juz po 2 poronieniach).
Jeżeli chodzi o to, co jest lepsze dla dziecka to prawidłowo przebiegający poród SN. Jednak w przypadku komplikacji mamy ryzyko poważnych powikłań. Przy operacji na przykład dziecko może mieć problemy z oddychaniem, adaptacją, ale na pewno nie urodzi się niedotlenione.
Pod uwagę trzeba też wziąć dalsze plany prokreacyjne.
 
To ja też jestem po porodzie naturalnym dwa lata po cesarce 😂
Osobiście mi tam wszystko jedno - dziecko i tak jakoś brzuch musi opuścić. Jedyny minus cesarki, to jednak dłużej ciało dochodzi do siebie. Także w niewielkim stopniu skłaniałabym się ku porodowi SN.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry