Ja mam z tym dylemat bo z jednej strony nie chciałabym zwlekać z chrzcinami, a z drugiej mój tata jest poza granicami i wróci na jesieni. No a wiem, że chciałby być na tej uroczystości. Już rok temu przyjeżdżał na nasz ślub, a nie jest to łatwe.
Więc nie wiem czy czekać, bo jednak lato bardziej sprzyja, a i jak dzidziuś mniejszy to łatwiej nad nim zapanować, więcej śpi i jest szansa, że w kościele będzie spokojnie spał.