oh, ja tez sobie mysle jak to bedzie. Mati tez lubi spac w wózku, a jak zareaguje na rece. Przeciez On wcale jeszcze u nikogo nie spal na rekach. I jeszcze jednego sie obawiam. Mati nie chce jesc jak nie jest głodny (no normalne), ale akurat jak jest msza to On ma swoje niejedzące godziny. A jak mi się rozbuka w kosciele bo zgłodnieje? Musze coś wymyśleć. Jakos inaczej to rozwiązać. moja siostra mówiła, ze u nich podczas chrztu mama poszła do Zachrystii nakarmić małego. Jeju aż tak?