Aneczka nie ma czegoś takiego jak przyzwyczaić dziecko "na rączkach"!!!
To takie głupie mrzonki jak te, ze jajka mają dużo cholesterolu i mamy ich nie jeść
Dziecko jest z tobą "przywiązane" przez 9 m-cy i potem my społeczeństwo go odrzucamy do wózka czy do łóżeczka.
Ja też słuchałam rad typu nie noś bo się przyzwyczai, załóż czapeczkę w lecie przy 30 stopniach kiedy żaden listek ani drgnął, bo uszka (a gdzie tu przeciąg?! lepiej jak sie dziecko spoci) czy daj mu herbatki słodzonej, albo nie daj boże daj mu glukozy!!!
Jak słyszałam takie bzdury to stwierdziłam, że będę liczyć na intuicję, popełnię błąd - trudno nie pierwsza i nie ostatnia.
I co moje dziecko dostawało wodę - i do dziś wybiera wodę zamiast soczku,
nosiłam go na rękach, w chuście spało na mnie główkę mając na moim sercu - i co, jakoś w wieku ok 7 m-cy sam chciał raczkować a w wieku 10 m-cy zaczął chodzić i nie ciągnął ciągle na rączki. Jak potrzebował bliskości to przychodził wyciągał rączki i kładł główkę na moich piersiach w okolicy serca, poleżał czasem tylko 5 minut i wstawał i wędrował dalej :-) nie mówię czasem było tak, ze ciągle chciał być na rękach ale jak każdy mógł mieć gorszy dzień po prostu.
Spałam z dzieckiem w łóżku, szczególnie karmiac go w nocy a teraz bez niczego śpi w swoim łóżku - sam dojrzał do tego - nic go nie zmuszaliśmy tylko proponowaliśmy i tłumaczyliśmy jak to inne dzieci robią.
Wiele rzeczy bym zmieniła i moze uda mi sie to zrobić teraz, ale wiele zrobię tak samo.
Dziewczyny uwierzcie w swoją intuicję i instynkt macierzyński. Uczony z nieba nie spada to trzeba poczuć i doświadczyć :-)
A szczerze polecam książkę
EKOnomiczne dziecko: oszczędnie i naturalnie » Ewa Kozioł
pięknie opisane macierzyństwo, ja sie oczywiście nie zgadzam w 100% z autorką, ale jest mi najbliższa z opinią bo ok 80-90 %
Jak wpiszecie w zamówieniu RABAT15 to macie taniej o 15 %
Polecam ale nie namawiam to nie jest jakaś oferta marketingowa.
To sie rozpisałam... ;-)
