enaflo - ale laska z Ciebie i taka mała, agrabna piłeczka, faktycznie nie wyglądasz na taki etap ciąży nawet pojedynczej - pozazdrościć, fajnie, ze niektórym udaje się nie wyglądać jak hipopotam, zobaczymy jak będzie u nas, choć moja piłka powiększa sie w oczach, a wyskoczyła dopiero ponad tydzień temu:-)
tossa - Maluchy przeurocze, takie fajne bobasy, marzy mi sie urodzić dzieci ok. 2,5kg, Twoje to jak na bliźniaki prawdziwe byczki:-) przesłodkie.
kaludia - również wyrazy wspólczucia z powodu śmierci dzidka, ja co prawda dziadkow nie znalam ale np. moja mama wychowywała się ze swoimi i pamiętam jak bardzo przeżywala ich śmierć, współczuję...
A ja byłam w weekend u znajomych, maja uroczą 9 miesięczna córę, chodzącą przy meblach i raczkującą w tempie błyskawicy , maly perszing heheh i mimo, ze taka grzeczna i pogodna dziewczyna to dotarło do mnie ile pracy będzie, zero wytchnienia, oczy non stop dookoła głowy i jak pomnożyć to razy 2 to juz optymistycznie mi nie było....mam nadzieję, że ejdnak sobie poradzę i uda mi się ogarnąć, bo dla mnie to tez pierwsza ciąża i wszystko będzie nowe, obce, a ja trochę nerwusek jestem więc o:-)bawiam sie że kurek ze łzami na początku będzie non stop odkręcony...ale na koniec przychodzi pointa, że jak będą zdrowe i to wszytsk osię da i tego zamierzam sie tzrymać w chwilach kryzysu.
Jutro wizyta, mam nadzieje, że wszystko będzi eok, bo do tej pory przechodziłam ciążę wręcz bezobjawowo, a ostatnio jak brzuchol skoczył to ciągle czuję napierania wdole brzucha, ciągnięcie....mam nadzieje, że to sie rozciąga tam na dole wszystko i nie wróży nic groźnego...
buziaki dla Was, trzymajcie sie dzielnie w 3 paku dziołchy:-)