marcikuk
Fanka BB :)
czesc dziewczyny
Aimee - gratuluje dziewczynek. Co do opieki w szpitalu po porodzie i w czasie zreszta tez to słyszałam rożne historie ze slow brak. Najważniejsze ze z wami wszystko w porządku i masz już maleństwa w domku. Mnie mówiono ze będę miała cc na 80% co mnie troszkę przeraza bo tutaj jak jest ok to dwa dni i do domu. Po porodzie sn to już na drugi dzień wychodzisz. Tutaj nie trzymają wcale
ankos - daj znać jak wrodzisz od lekarza
A co do bliźniąt w rodzinie to mój tata był bliźniakiem (dwujajowym) śmiałam się ze bardziej podobny do starszego brata byl niz do brata bliźniaka. No i wcześniej tez jakieś się pojawiały, wiec mnie i moja siostrę nastawiano ze możemy mieć. A jeszcze pamiętam sytuacje z jakiś 9 lat wstecz jak byłam u lekarza na badaniach okresowych do pracy i badał mi krew. I jakiś tam krwinek miałam 7,5 a norma jest 2,5 - 3,5 i lekarz do mnie czy wiem co to znaczy. Ja do niego ze pewnie jestem chora. A on na to ze nie, ze jestem dobra kandydatka na mamę bliźniąt, bo jak sie jest w ciąży to trzeba dziecko obdzielić a ja mam zapas na dwoje. No to mu powiedziałam ze mnie pocieszyl. No ale to bylo dawno temu zanim zaczely sie problemy z zaciążeniem :-)
Aimee - gratuluje dziewczynek. Co do opieki w szpitalu po porodzie i w czasie zreszta tez to słyszałam rożne historie ze slow brak. Najważniejsze ze z wami wszystko w porządku i masz już maleństwa w domku. Mnie mówiono ze będę miała cc na 80% co mnie troszkę przeraza bo tutaj jak jest ok to dwa dni i do domu. Po porodzie sn to już na drugi dzień wychodzisz. Tutaj nie trzymają wcale
ankos - daj znać jak wrodzisz od lekarza
A co do bliźniąt w rodzinie to mój tata był bliźniakiem (dwujajowym) śmiałam się ze bardziej podobny do starszego brata byl niz do brata bliźniaka. No i wcześniej tez jakieś się pojawiały, wiec mnie i moja siostrę nastawiano ze możemy mieć. A jeszcze pamiętam sytuacje z jakiś 9 lat wstecz jak byłam u lekarza na badaniach okresowych do pracy i badał mi krew. I jakiś tam krwinek miałam 7,5 a norma jest 2,5 - 3,5 i lekarz do mnie czy wiem co to znaczy. Ja do niego ze pewnie jestem chora. A on na to ze nie, ze jestem dobra kandydatka na mamę bliźniąt, bo jak sie jest w ciąży to trzeba dziecko obdzielić a ja mam zapas na dwoje. No to mu powiedziałam ze mnie pocieszyl. No ale to bylo dawno temu zanim zaczely sie problemy z zaciążeniem :-)
Jeszcze raz wielkie gratulacje!!!Czekamy na zdjęcia dziewczynek
Co do samego cc ja jakbym usłyszała tekst w stylu "ale rzeź" to bym chyba odleciała tam na tym łóżku.A widziałaś dziewczynki od razu po wyjęciu z brzuszka?A co do opieki po porodzie to rzeczywiście jakieś nieporozumienie,jak mogli Cię zostawić tak samej sobie?Jak wytrwałaś te 6 dób w szpitalu to na pewno sobie poradzisz,z resztą jak piszesz radzisz sobie świetnie
i to własnie chyba dla tego że przecież nie będzie mój pierwszy poród...i wiem co mnie czeka :-/ no i ta niemoc w szpitalu,ech... Choć porób bez komplikacji i poszedł całkiem sprawnie to i tak mnie to przeraża. A wtedy to ani troche się nie bałam i marzyłam żeby jak najszybciej pozbyć się brzucha
Ciągle mam nadzieje na to że uda się sn choc u mnie w szpitalu to raczej rzadkość żeby bliźnięta tak sie rodziły. I z jednej strony chcę żeby już choć 30 tc był a z drugiej jak myslę że to wiążę się z tym że niedługo porod to brrrr.... 