ankos86
Fanka BB :)
wiolka to życzę ci jak najwięcej siły! ja z kolei boję się że jakiś mały ten mój brzuch. w szpitalu to dziewczyny w pojedynczej ciąży miały większy ale za to strasznie szybko zaczęło mi go było widać - i też wszyscy się dziwili a sąsiedzi obliczali że przed ślubem musiałam zajść w ciążę (zaraz po ślubie zaczęliśmy się starać o dziecko i od razu się udało):-)
malena samopoczucie ogólnie mam dobre ale wczoraj wkurzyłam się na męża i jakaś rozdrażniona chodzę. aż wam napisze - bo widujemy się raz na 2 -3 tyg bo jest teraz za granicą. staramy się rozmawiać codziennie przez tel i zawsze on dzwoni kiedy ma już czas. wczoraj zadzwonił i po 3 min rozmowy stwierdził że nie może ze mną dłużej rozmawiać bo reklamy się skończyły w tv i film musi oglądać. no poprostu tak mi odjęło mowę.... no kur... nawet niema czasu na rozmowę... ta rozłąka zaczyna na nas źle wpływać... nigdy taki nie był a teraz kiedy potrzebuje jego wsparcia takie akcje robi i przykro mi się strasznie zrobiło i taka zbita jestem dziś :-(
dobra koniec marudzenia!
a co do diety: po zrobieniu krzywej cukrowej okazało się że mam podwyższony poziom cukru i muszę przejść na dietę bo stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową. dieta prosta. tak w skrócie- zero słodyczy, cukru, soków, mało owoców, dużo warzyw, tylko ciemne pieczywo, rano zakaz jakiegokolwiek nabiału (dopiero na 2 śniadanie). 5-6 posiłków dziennie. ale po miesiącu ścisłej diety zaczęłam sobie pozwalać raz na jakiś czas na jakiegoś loda, czy ciastko /ale bez cukru/. i tak ciągnę. niby nie straszna ta dieta ale niech mi już nikt nie mówi że w ciąży można mieć zachcianki, ja nigdy w życiu żadnej diety nie robiłam i jadłam co chciałam a tu masz teraz...
jak dotąd przytyłam 15 kg z czego 14kg do momentu rozpoczęcia diety (29 tc) potem spadłam o kg w dół a w ostatnich tyg znów przytyłam 2kg.
sylha ja mam rogala już od dawna i rewelacja. ciężko byłoby mi bez niego.nawet do szpitala go ostatnio zabrałam ze sobą i wzbudził starszną sensacje wśród pacjentek :-) Polecam jak najbardziej.
malena samopoczucie ogólnie mam dobre ale wczoraj wkurzyłam się na męża i jakaś rozdrażniona chodzę. aż wam napisze - bo widujemy się raz na 2 -3 tyg bo jest teraz za granicą. staramy się rozmawiać codziennie przez tel i zawsze on dzwoni kiedy ma już czas. wczoraj zadzwonił i po 3 min rozmowy stwierdził że nie może ze mną dłużej rozmawiać bo reklamy się skończyły w tv i film musi oglądać. no poprostu tak mi odjęło mowę.... no kur... nawet niema czasu na rozmowę... ta rozłąka zaczyna na nas źle wpływać... nigdy taki nie był a teraz kiedy potrzebuje jego wsparcia takie akcje robi i przykro mi się strasznie zrobiło i taka zbita jestem dziś :-(
dobra koniec marudzenia!
a co do diety: po zrobieniu krzywej cukrowej okazało się że mam podwyższony poziom cukru i muszę przejść na dietę bo stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową. dieta prosta. tak w skrócie- zero słodyczy, cukru, soków, mało owoców, dużo warzyw, tylko ciemne pieczywo, rano zakaz jakiegokolwiek nabiału (dopiero na 2 śniadanie). 5-6 posiłków dziennie. ale po miesiącu ścisłej diety zaczęłam sobie pozwalać raz na jakiś czas na jakiegoś loda, czy ciastko /ale bez cukru/. i tak ciągnę. niby nie straszna ta dieta ale niech mi już nikt nie mówi że w ciąży można mieć zachcianki, ja nigdy w życiu żadnej diety nie robiłam i jadłam co chciałam a tu masz teraz...
jak dotąd przytyłam 15 kg z czego 14kg do momentu rozpoczęcia diety (29 tc) potem spadłam o kg w dół a w ostatnich tyg znów przytyłam 2kg.
sylha ja mam rogala już od dawna i rewelacja. ciężko byłoby mi bez niego.nawet do szpitala go ostatnio zabrałam ze sobą i wzbudził starszną sensacje wśród pacjentek :-) Polecam jak najbardziej.
Ostatnia edycja:
a jem bardzo mało a szczególnie nie mogę do tej pory patrzeć na obiady i zjem trochę na sile i zosrawiam. Słodycze jej z chęcią ale staram się mało . Za to zaczynam Moj urlop w Polsce i ram pewnie się roztyje tym bardziej, ze moi rodzice maja budke z lodami , goframi , bita śmietaną , gorąca czekolada wiec możecie sobie wyobrazić co to będzie :-) wrócę po 2,5 tyg o 10 kg cięższa:-)
Nic sie nie martw kochana bo to nie czas na zmartwienia o takie głupoty. 
Ja też się martwiłam, ale w końcu urósł, ale nawet teraz nie jest ogromniasty. Chyba szczęściara ze mnie, no ale też jestem na diecie cukrzycowej od ponad miesiąca, więc od tego czasu bardzo malutko przybrałam na wadzę.