Katka2012 trzymam kciuki za was, żeby wszystko było z dzieciaczkami i z Tobą w jak najlepszym porządku, co najważniejsze żeby zdrowo rosły.
Pewnie, że będziemy trwać do końca razem !! co najmniej do 37/38 tyg.
co do samopoczucia i gorszych dni - ja (odpukać) od 2 tygodni czuje się dobrze, wcześniej nic jeść nie mogłam, jakiekolwiek zapachy były dla mnie jak najgorsze męki, mdłości - dosłownie całodzienne, wymioty - ogólnie nie miło wspominam pierwszy okres ciąży. Teraz od czasu do czasu mnie zemdli ale to kilka minut i przechodzi więc luzik


ale pojawiają się bóle w plecach jak mam bardziej intensywny dzień. Co prawda jestem na zwolnieniu i lekarz kazał jak najwięcej wypoczywać, ale czasami sie po prostu nie da leżeć cały dzień, a to trzeba obiad zrobić, a to do miasta pojechać do banku/urzędu no i wieczorem plecy się odzywają
Z niecierpliwością czekam na pierwsze ruchy. Trochę się boje tego uczucia jak "coś" się we mnie zacznie ruszać, boję się, żeby ich nie pomylić z jakimiś bulgotami w brzuchu haha.