reklama

Ciąża bliźniacza

Evelee - to u mnie jakoś te badania były mniej szczegółowe. W sumie tylko NT mi sprawdzali, kości itp. Bez tych ryzyk - ale co by to zmieniło :-)

Malenka - GRATULACJE !!! piękna waga dzieciaczków:tak:
 
reklama
Marcysiowa - u mnie to było tak - przed pójściem na l4 poprosiłam o takie zaświadczenie, a dwa dni później dostałam zwolnienie. Wyglądało to może trochę podejrzanie, ale kredyt pracodawcy nic nie kosztuje, więc zbytnio sie nad tym nie rozwodziłam. Na Twoim miejscu poprosiłabym o takie zaświadczenie, a równolegle porozmawiała z lekarzem. Nie ryzykuj, jeśli masz mieć jeszcze więcej pracy! Nie wiem gdzie pracujesz, ja miałam mocno stresującą pracę, stąd też nawet nie mialam szans negocjować.
eevlee - tylko się nie bój i nie zamartwiaj! Ryzyko masz wyliczone na małe, poczekaj na krew. Lekarz kazał obserwować, a nie zlecił dodatkowych badań czy prenatalnych inwazyjnych, więc dwa głębokie wdechy i wyłącz wujka googla!
 
Malena - GRATULUJE!!! Nareszcie masz dzieci przy sobie. Piekna waga. Moje maluszki sa.
Ja dzisiaj strasznie placzliwa. Filipek ma zoltaczke i jest pod lampa w takim "akwarium" i ma opaske na oczach. Serce sie kraja. No i jak zaczelam buczec gak bucze o wszystko
 
Marcysiowa - ma ważność,chyba miesiąc. Ja wystąpiłam jakieś dwa tygodnie po otrzymaniu zaświadczenia. Nie wiem jak to jest na zwolnieniu,ale jeśli chcesz załatwiać to pózniej to musi byc jakiś sposób. Przecież cały czas wykazujesz dochody i to się długo nie zmieni,szczególnie ze przy blizniakach jest dłuższy macierzyński.
Marcikuk - głowa w górę,w stronę słońca!!!!! Zoltaczki się zdarzają i odchodzą,a najważniejsze żeby szybko Was opuściła i żebyście zdrowo wrócili wszyscy do domu!!!! Posylam Ci potrojna moc!!!
 
Marcikuk - będzie dobrze:tak: żółtaczka zaraz minie, a Ty z chłopakami wrócisz do domu.

We wtorek byłam na usg - moje maluchy mają się dobrze i rosną jak na drożdżach. Wg wyliczeń Maciek ma 148 g, a Zuzinek 124 g. Niestety nie chciały się dać sfotografować i ułożyły się główkami do przodu - więc mam fotkę łepetynkow z lotu ptaka;-)
 
No właśnie Miss. Jak by wchodził w grę taki krótki czas to bym wzięła zwolnieni i zaświadczenie. Ale my czekamy na warunki zabudowy a potem na pozwolenie na budowę to będzie ok 3 mies. Także mam związane ręce.

Babeczki gratuluję ślicznych dzieciaczków.
 
reklama
Marcikuk- nie denerwuj się żółtaczką, to normalne i spotyka niemal wszystkie dzieci w szpitalu, synek poleży troszeczkę pod lampą i wszystko będzie dobrze:tak:
eevlee- wyniki badań genetycznych masz super! Nie masz się czym przejmować, u mnie wyszło ryzyko ZD u dziewczynki 1:426 przez podwyższone NT. Mimo wszystko nie robiłam amniopunkcji, gdyż wierzę,że to tylko głupie obliczenie a tydzień wcześniej jak miała badaną przezierność to wszystko było w normie,więc nie ma co się stresować tylko wierzyć,że wszystko będzie dobrze.
lilionka- ślicznie Twoje maleństwa rosną i ważą:) Moja Laurka też leży już od dawna główką do doły więc oprócz tyłu głowy nic nie widać;-)

MALENA- MOJE SERDECZNE GRATULACJE NAWET NIE WIESZ JAK SIĘ CIESZĘ A ALEKSANDER I KALINKA WAŻĄ PIĘKNIE!!!!

Ja dzisiaj mam USG 28-32 t.c. dowiem się czy nadal wszystko dobrze u dzieciaków, jak leżą, ile ważą itd. a co do mnie to po 2 dniach smarowania się maścią sterydową jest trochę lepiej, swędzi ,ale mniej,no i ta pokrzywka jakby bledsza..Co do cukru,to nie cierpię kucia palców, tak się tego boję,że zanim się ukuję to przymierzam się z 5 minut, to niestety boli, wrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry