reklama

Ciąża bliźniacza

Lilonka, no to mi smutną historię zapodałaś:-((( W takiej sytuacji wcale się nie dziwię, że postawiłaś na tak odległy szpital. Rozumiem Cię doskonale, choć do szpitala w Opolu podchodzę ze sceptyzmem. Sama na laparoskopię i histeroskopię jechałam 3h do Łodzi, bo po badaniu na drożność w Opolu miałam mieszane uczucia. A gdzie zamierzasz rodzić? W Opolu, po tragedii z Bonkami rzeczywiście z bliźniakaimi obchodzą się jak z jajkiem i wzrosła ogólna liczba cesarek. Mój lekarz prowadzący ciążę pracuje w szpitalu, wiec mam świeże wiadomości:) Trzymaj się ciepło:)
 
reklama
Wiosanka - najgorsze jest to że ta babka leżała na patologii i nikt się nie zorientował, że 1 maluszkowi coś się stało. Ja przez 1 dzień miałam 2x ktg po 2 godziny i 3x mierzenie tętna dzieciaków. Moja współspaczka była codziennie pod ktg.
A różnica w km nie jest duża - do Opola mam 54, do Wro 26 km, z tym że czasami sam wjazd do Wrocławia potrafi zająć godzinę;-)
 
lilonko, sade- dzieki za pamiec. przeciez mnie tylko dwa dni nie ma a wy juz tu tyle stron napisalyscie :szok: oczywiscie nie ogarniam..
fajnie ze cie wypuscili, lilonko, i ze z dzeiwczynami wszystko ok :)
udalo mi sie wczoraj dostac do szpitala, zrobili mi morfologie i hemoglobina i krwinki sie poprawily, dzis dostalam epo i jak beda dobre wyniki to wychodze w poniedzialek :))))
 
Ale naprodukowalyscie!
Jeśli chodzi o akcesoria z ikea to ja mam wiele w domu mebli, dodatkow itp. Postanowiłam, ze łóżeczka, mebelki dziecięce, pościel, przewijak itd. zakupie właśnie tam. Oglądałam na żywo i nie mam zastrzeżeń.

Dziś na szkole rodzenia położna mówiła, ze przez pierwsze pól roku dziecko powinno głownie leżeć na płasko. Więc zdecydowanie zakupimy gondolki do wózka. W nosidelku powinno sie nosić tylko doraźnie. Zwróciła tez uwagę, ze materacyk w łóżeczku powinien być nieco pochyly tak, by głównka była nieco wyzej. Można podłożyć coś pod nogi łóżeczka od strony główki. W ogóle dużo przydatnych informacji stamtąd wynoszę :-)

Madmax, dobrze ze to nie wody, ale trzymaj sie mimo dolegliwości.
 
Hej dziewczyny ponownie:)
Ilonka masz racje z tym wózkiem,jedno co mnie zniechecilo,to,ze nie widzialabym dzieciaczkow a na poczatku takie maluchy warto miec na oku.Zostaje przy Bebecar Vector Duo:)Jak zakupie to prześle Wam fotki.
Wiosanka mamy imiona Konstanty(Kostek) i Marcel:)
Zjadłam dzisiaj 3 paki,dla każdego po jednym-heh.
Ale snieżyca,piękna zima za oknem-tiaaaa....byle do wiosny!
Madmax super,że wszystko się dobrze skończyło,ale masz przeżycia przed godziną W:(potem już mało co zrobi na Tobie wrażenie-heh.
Kretowinka tęsknimy za Toba,dwa dni to słuchaj wieki:)dobrze,że żelazo sie normuje!
Tigla a TY w jakiej kondycji?
To dobrej nocki dziewczyny,dobranoc i do.....
 
Madmax - trzeba przyznać, że potrafisz wprowadzić napięcie;-). Cieszę się, że to nie wody!!!! Jeszcze trochę w trójpaku byłoby wskazane!
Kretowinka - dobre wieści! Takich prosimy więcej!:-)
Sade - imiona super! Ja ogólnie nie doceniałam, jakim trudem jest wybór...a przynajmniej dla nas. A jak się okazało, że mają być dwa...;-)
Ja zjadłam dziś dwa pączki - po jednym dla malucha, bo ja przecież nie lubie;-). Zaczynam się też zastanawiać czy powoli nie przygotowywać torby. Z drugiej strony wydaje mi się to jeszcze takie odległe...
Dzisiaj też czuję mocno okolice pępka. Emek śmieje się, że chłopcy skaczą przez pępowinę...
A czy któraś z Was myślała o pobraniu krwi pępowinowej? (skoro już w temacie pępka...).
 
Witam piątkowo :)

Madmax - myślałam o Tobie - dobrze ze nadal w trójpaku jesteście - jeszcze trochę wytrzymaj :)

Kretowinko - mam nadzieję że Twoje żelazo w końcu stanie się na tyle dobre że wypuszczą Cię ze szpitala... Twoja historia jest dla mnie przestrogą bo też mi cały czas spada...hemoglobinę mam 11. Ale staram się dieta nadrabiać (plus żelazo w tabletkach). Trzymaj się dzielnie!

Miss Cinname - a propos pępka - to mam pytanie - wyszedł Ci już? Bo mój jest taki napięty - jak się po brzuchu głaszczę to czuję że jest taki jakby ciut wypukły :/ a myślałam że to pod koniec ciąży się dzieje....
Co do krwi pępowinowej to z miesiąc temu jak przeczytałam artykuł ile to kosztuje to mi ręce opadły :/ chyba nas nie będzie na to stać. Tym bardziej że mamy teraz tyyyyyle wydatków...

A ja zjadłam wczoraj 3 pączki - i już nie mogę na nie patrzeć :) Od dzisiaj ograniczam słodycze. Nigdy za słodkim nie przepadałam a ostatnie 2-3 dni jakieś takie słodkościowe były. A że na L4 poszłam - to nie chcę żeby przy następnej wizycie się okazało że strasznie przytyłam :P
 
reklama
Krew pępowinowa super sprawa - tylko szkoda,że i nas na to nie stać . Już na wózek musieliśmy kasę pożyczyć ... Szkoda ,że nie jest refundowane , zresztą mało co w tym kraju jest refundowane.

Dziewczyny dzisiaj w Dzień Dobry TVN był "reportaż" o bliźniaczkach Bonka (tego sportowca) . Mogłam przełączyć , bo tylko sobie popłakałam. Teraz to chyba zaczynam mniej się bać porodu a zaczynam bać się czy czegoś nie spierdzielą (pfu,pfu). Mam nadzieję ,że uda się tej myszcze pomóc i że jak najmniej ośrodków jest uszkodzonych w mózgu. Tego dziada ordynatora .....

Odnośnie żelaza to mi też spadało , najpierw brałam Sorbifer , ale zbytniej poprawy nie było i moja gin przepisała mi Tardyferon Fol i podskoczyła hemoglobina ładnie z 10,5 do 13,2 . Przyznam się mi dieta bogata w żelazo jakoś nie wychodzi . Nie potrafię zmusić się do mięs itd. któraś z was pisała ,że wątróbkę sobie zrobiła - ja jakby mi kazali zjeść to zwymiotowałabym wszystko (z całego dnia). Ale nie ma się co dziwić ja z wędliny każdą żyłkę , każdy tłuszczyk wycinam. Będę się śmiała jak dzieciaki ode mnie podłapią a mój mężulek szewskiej pasji dostanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry