Lilonka, no to mi smutną historię zapodałaś:-((( W takiej sytuacji wcale się nie dziwię, że postawiłaś na tak odległy szpital. Rozumiem Cię doskonale, choć do szpitala w Opolu podchodzę ze sceptyzmem. Sama na laparoskopię i histeroskopię jechałam 3h do Łodzi, bo po badaniu na drożność w Opolu miałam mieszane uczucia. A gdzie zamierzasz rodzić? W Opolu, po tragedii z Bonkami rzeczywiście z bliźniakaimi obchodzą się jak z jajkiem i wzrosła ogólna liczba cesarek. Mój lekarz prowadzący ciążę pracuje w szpitalu, wiec mam świeże wiadomości
Trzymaj się ciepło
oczywiscie nie ogarniam..