reklama

Ciąża bliźniacza

Tigla - ja już długie spacerki sobie odpuściłam. Łażę tak w pobliżu bloku, tym bardziej że sama, bo emek w pracy. Może da się chwile na ławce posiedzieć z gazetką:-)
 
reklama
Bojka - powodzeniaaaaaa!!!!
Dominiskaa - u mnie teraz wizyty co 2 tyg. i lekarz zawsze na usg w gabinecie sprawdza sytuację, a dodatkowo tak raz na miesiąc byłam na echu serca (czas badania ok 1h), gdzie lekarka szczegółowo mierzyła wszystko na zaawansowanym usg i to było własnie w szpitalu. W sumie u niej byłam 3x, bo chciała mieć pewność, że do 28tygodnia nic się nie dzieje. Niemartw się tak bardzo, mnie też lekarze straszyli, ale ten zespół występuje żadko, a różnice w wadze zawsze na jakimś etapie się pojawiają.
 
Bojka - jak niemowlę śpisz...:szok: zazdroszczę Ci. Chociaż dzisiejsza noc nie była najgorsza. Ale to wybudzanie co godzinę, półtora na siku jest koszmarne. Życzę Ci, żeby w szpitalu stwierdzili, że maluchy posiedzą jeszcze klika dni :tak:

Miss - porządek musi być ;-) Wizyta=meldunek - jak w wojsku :-)

Wczoraj znajoma opowiadała mi o swojej kuzynce, która w jednym roku urodziła malucha i bliźniaki - że właśnie u niej w domu reżim jak w wojsku - 19.00 butla i wszystkie śpią i nie ma marudzenia:-)
 
Dziewczyny, patrze na te Wasze suwaczki i wychodzi na to, ze wiekszosc z Was zaraz na porodowce wyląduje. Ja z niecierpliwoscia czekam na 3 z przodu na suwaczku.

Powiedzcie mi odnosnie twardniejacego brzucha. Czy to zawsze oznaka skurczu? Czy on Wam sie spina jednorazowo (na iles minut czy sekund) czy jest to jednorazowe twardnienie trwajace dluzej, np 15 min? Czy macie wtedy jeszcze jakies dolegliwosci?
Pytam, bo mi swojego czasu tez twardnial, ale raczej po wysilku czy wiekszym posilku. Bylo to jedorazowe twardnienie trwajace mawet pol godziny, ale zadnych skurczow przy tym nie czulam.

A mnie cos coraz czesciej zgaga meczy. Nie mam apetytu, zmuszam sie do jedzenia. Żoładek jest pewnie wielkosci orzeszka.
 
Bojka- &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& dobrze ze jestes pod wlasciwa opieka! Dzieki za info o skurczach, bo ja tez nie wiem jak to rozpoznac. Dzieci bardzo często mi się preza, ale z tego co piszesz, chyba jeszcze nie mialam zadnego skurczu.

Miss- uśmiałam się z twoich rozterek a proros moczu ;)

Lilonko- ja tez maluchom tlumacze, na razie sa grzeczne i słuchają się mamusi ;) podoba mi się ten rezim u twojej kolezanki ;) marze o takim ;)

Tigla- biore clexane i nienawidze tych igiel! Tyle bralam zastrzykow w zyciu ale te sa bardzo nietajne przez te cholerne igly, starsznie sa grube! Az dziwne ze do zastrzykow podskórnych az takie sa potrzebne… robie sobie na zmiane w te faldki nad kolanami i strasznie smiesznie wyglądają moje nogi, bo mam korale z podskórnych wylewow ;) jak maoryski tatuaż ;)
Wizyte mam 14, wiec dowiem się jak podziałała clexaane i medargin 3x dziennie. Podobno razem bardzo dobrze działają na odzywianie dzieci.
Dla mnie spacerek to tylko moim żółwim tempem do pobliskich sklepikow. I nigdzie dalej, bo jeśli sprawdzi się czarny scenariusz lilonki, ze zmiany w macierzyńskim wejda dopiero od 1 stycznia 2014, to będą dotyczyly mam bliźniaczych które urodza po 22 kwietnia. U nas bylby to 38tydz, wiec niby da się zrobic, ale trzeba się oszczędzać..

Dominska- do którego szpitala cie wysylaja?
 
Jak byś urodziła 22 kwietnia - to urlop macierzyński 31+6 kończy się 5 stycznia, ale od 1 stycznia nabywasz prawo do dodatkowych 2 tygodni (bo od 2014 jest już 8 tyg urlopu dodatkowego). Tak się zastanawiam jak to jest z tymi 3 dniami wcześniej w przypadku wniosku - bo jeśli urlop się kończy 1 stycznia - to ustawowo niby przysługuje prawo, ale wniosek trzeba by wypisać w grudniu- a wtedy jeszcze te 2 tygodnie nie przysługują. Prawnie nie można złożyć wniosku jeśli dane prawo jeszcze nie weszło w życie. 1 stycznia też się wniosku w zakładzie nie złoży, więc pozostaje 2 stycznia + 3 dni - więc 22 kwietnia jest najbezpieczniejszym terminem, żeby nic nie przepadło:-) Tylko u mnie oznaczałoby wytrwanie do 40 tc:-D
Kretowinko - to 14 wizytujemy razem. Tylko ja jak zwykle ciemną nocą, bo o 18.30:-)
 
Dziewczynki z tym rygorem spania u dzieci to jest wykonalne tylko od małego dziecko musi mieć stały plan dnia i chodzić spać zawsze o tej samej godzinie spać. Moja córka tak miała od urodzenia i wieczory były zawsze moje i męża. Teraz ma 3,5 roku godz 19 kąpiel 19.30 w łóżku i od tej pory nie już nie wiem że mam dziecko. Teraz dzieciaczki też będę chciała tak nauczyć.
 
Eevlee ja nie odczuwam zadnych skurczów, jesynie pod wieczór mam twardszy brzuch. Ostatnio rano biore profilaktycznie nospę fortę, bo czuję sie jak zbyt mocno napompowany balon. A co do zgagi to też teraz zaczyna sie pojawiać. Z apetytem tez szału nie ma, ale muszę sie zmuszać, bo cukrzyca (zamieniam produkty na płyny i jakoś ciągnę).

Kretowinka ja wizytę mam 13 :-). Ciekawe czy powiedzą nam coś o terminach porodu. Ja sobie od dziś aplikuję samowolnie luteinę-boję sie o szyjkę. Będę się chciała dowiedzieć na wizycie o wymaganiach szpitalnych (co mam zabrać dla dzieciaków, siebie i jak z dietą). Miałaś podane sterydy na płucka, bo niepamietam ?

Lilonka jesteś nieoceniona w tych wszystkich informacjach urlopowych. naprawdę szczerze Cię podziwiam :-). Ja takich tematów nie ogarniam nawet i bez ciąży-mam wysoki stopień uczulenia na wszelka papierologię stosowaną. Nawet rachunków nie potrafię razem trzymać.

Dzisiaj zaczeliśmy z M ogarniać kącik dla bąbli. I jak to łatwo przewidziec już ze sobą nie gadamy :-D. Na dniach (albo jeszcze dziś jak będę miała wenę) zamawiam łóżeczka i te pierdoły : ochraniacze, przescieradła, pieluszki... Najważniejsze, że już mam z grubsza te rzeczy wybrane. Po południu jadę na poszukiwanie komody.
 
reklama
tigla- sterydy mialam juz podczas pierwszego pobytu w szpitalu podane, w 24 tyg. wiec jestem spokojna. tez jestem ciekawa co mi powie a propos terminu, 2 tyg temu straszyla wczesniejszym, jesli Wika nie zacznie rosnac szybciej, ale mam nadzieje ze wszystko jest teraz ok.
a nie masz kogos kto by ci uszyl przescieradla? w sklepie kosztuja od 20zl za sztuke, a ty ich bedziesz potrzebowala przynajmniej 4-6szt, szkoda kaski troche. polewam z ciebie z tym kloceniem sie z M. ale jak sobie przypomne nasza rozmowe (z moim mezem) o naszych wizjach odnosnie pokoiku, to wlasciwie podobny byl scenariusz :-D

bojka- dzieki za rade, bede tak probowac zrobic, mam nadzieje ze sie uda ustawic maluchy na rygor spania!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry