reklama

Ciąża bliźniacza

Zdjęcia Maluszków wrzucę jak znajdę kabel od aparatu, bo po tym remoncie w domku co miałam to nie mogę jeszcze dojść do ładu gdzie co jest.

W roli potrójnej mamy czuję się super. Dzieciaczki jak na razie są spokojne, jedzą, śpią, kupy robią :-D itp.
W nocy potrafią przespać 4,5 godz więc jak na razie jakoś mocno zmęczona nie chodzę.
Lenka niestety już nie jest karmiona piersią, ponieważ piją 5 minut i zasypiała na 3 godz i w ciągu 1,5 dnia spadła na wadze ponad 100 gram i musiała przejść na butelkę. Tomek za to cyca ciągnie aż się miło patrzy.

Powiem Wam, że gdyby nie to że już wcześniej rodziłam to w życiu bym się nie domyśliła że zaczął już mi się poród. Tylko lekko bolały mnie plecy, ale za to w odstępach co 5 minut i jak zajechałam do szpitala to lekarz stwierdził rozwarcie na 4 cm i chciał mnie wysłać na patologię ciąży:szok:, ale na szczęście zadzwonił do mojego lekarza prowadzącego (ordynator) i 5 minut później byłam już szykowana do cięcia. Bardzo dobrze się stało bo okazało się że Lenka urodziła się z zakażeniem wew. macicznym i dostała 1 pkt tylko, a Tomek dostał 7. A z drastycznych opowieści to Wam jeszcze powiem że tak im sie spieszyło do cięcia że nie poczekali aż znieczulenie dobrze zadziała i zaczęli mnie ciąć:szok:, więc tak szybko jak zaczęli tak jeszcze szybciej dostałam lek na spanie.
 
reklama
Łomatko Bojka - to faktycznie miałaś przeżycia. Ale najważniejsze że z Lenką i Tomkiem wszystko ok. I że możesz trochę pospać :-)
Jak czytam wpisy mamusiek - Margaret, Miss czy Bojki zaczynam mniej się bać i wiem że skoro Wy dajecie radę - ja też dam. Dzięki Wam dziewczyny.

Tigla - moje szkraby wg środowego usg ważą 2640 i 2440 czy jakoś tak. A ruchy różnie - pod ktg wariują na maksa, mają godziny że są bardzo spokojne, ale i takie że chyba.jakieś mecze bokserskie.urządzają.
 
Ostatnia edycja:
bojka- :szok: szok ta twoja opowiesc z porodowki :szok::szok::szok:

lilonka- dzieki za bycie z nami myslami, ja jestem tez z toba, bo moj cykor jest maksymalny

tigla- nie wiem wlasnie ile waza moje maluchy, za tydzien w czwartek mam ostatnia wizyte u prywatnej ginki z usg dokladnym i wtedy sie dowiem. bardzo jestem ciekawa, bo ostatnio wazone byly w 29tyg i to bylo 1200 i 1400g. ile teraz moga wazyc? ruszaja sie ladnie, chociaz te ruchy sie wlasnie zmienily, teraz to sa energiczne kopniecia, albo przeciagniecia jakby zgietymi paluszkami pod skora, nie wiem jak to nazwac, troche jakby graly na pianinie od spodu i robily takie przeciagniecie po calej klawiaturze. to smieszne jest.

eevlee- daj link na te staniki
 
Dytko - ja też łykam ten Tardyferon :( choć moja hemoglobina 12,9 :no: i jakoś pierwsza tabletka mi nie weszła za dobrze cały wieczór spędziłam znów na wymiotach bleeee teraz już jest lepiej całe szczęście. A ty jak go tolerujesz?
Maggi bez problemów toleruję, jedyne to męczą mnie po tym zaparcia, ale na to już mam sposób ;)

Jak poczytałam te opowieści to normalnie zaczęłam się bać, a tu jeszcze kawał czasu. Bojka jak to chcieli Cię dać na sn ?
W poniedziałek idę na wizytę do gina, myślicie, że czeka mnie już pogadanka na temat porodu ? Na początku chwilkę myślałam o sn, ale jak mają mnie najpierw męczyć sn i nacinać a później jak coś się spieprzy mają mnie ciąć i robić dziury też na brzuchu, to wybieram opcję od razu cc.
W związku z tą wredną cukrzycą, która mi wczoraj wyszła :szok: na badaniu, mam pytanie do "słodkich mam", czy zatrzymywali Was w szpitalu na jakies badania? Na pewno dostanę skierowanie do poradni diabetologicznej ale kurde martwię się tym, bo koleżankę zostawili na obserwację w takim przypadku :/ A ja, aż wstyd się przyznać, nigdy w życiu w szpitalu nie byłam :zawstydzona/y: na sama myśl chce mi się wyć :-(.
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny mam pytanie - czy korzystałyście z banku komórek macierzystych? czy w przypadku bliźniaków to jest razy dwa, czy jest jedna próbka krwi? wiecie może?
 
Dytko tylko ja jestem słodka :-). Dobrze, że masz skierowanie do diabetologa, bo zdarza się, że ginekolog sam zajmuje się cukrzycą:cool:. A odnośnie zostawiania w szpitalu to jest bardzo różnie. Ja nie leżałam, ale rozmawiałam z dziewczynami z innych rejonów kraju i choć miały znacznie niższe wyniki ode mnie to dostały skierowanie do szpitala. A w szpitalu nie jest tak źle. Wiadomo jak mus to mus, ale myśl w ten sposób, że dzieciaki będa miały dodatkowe badania, zawsze czegoś ciekawego się dowiesz. A co do porodu to chyba jeszcze za wcześnie żeby cokolwiek ustalać, ale nie zaszkodzi jak się zapytasz o tą cesarkę.
 
dziewczyny mam pytanie - czy korzystałyście z banku komórek macierzystych? czy w przypadku bliźniaków to jest razy dwa, czy jest jedna próbka krwi? wiecie może?

Gotadora niestety 2 próbki, dla każdego malucha po jednej. Kiedyś się nad tym zastanawiałam,ale ostatnio poczytałam na ten temat i zmieniłam zdanie. Koszty ogromne i co roku płacisz za przechowywanie, niepewne wykorzystanie (to dopiero raczkująca dziedzina medycyny) - np. nie potrafią jeszcze namnażać tych komórek w takiej ilości by ta próbka starczyła dla starszego człowieka, a w razie choroby okazuje się, że i tak będą szukać dawcy zewnętrznie, bo i jest za mało tej krwi pobranej. Nie chcę Cię zniechęcać do tego, dla mnie to na razie "bardzo bardzo droga polisa na życie" ;)
 
Ostatnia edycja:
Gotadora kiedyś tu dyskutowałyśmy na ten temat i żadna mama się nie zdeklarowała, że z tego banku skorzysta. A co do ilości próbek to sadzę, że w przypadku dwojaczków trzeba 2 osobne, a w przypadku bliźniaków może być jedna. Ale 100% pewna nie jestem.
 
Dytko ja co prawda.nie jestem słodką mamą, ale.u mnie w szpitalu słodkie mamy przychodza co 3 tygodnie na 3 dni na pomiary cukru. Przechlapane troche jest bo mozesz tylko to jesc co daja w szpitalu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry