natalie, qrcze, ale sie nawyrabialo, to dlatego sie nie odzywalas, co ci moge napisac, tylko tyle, ze trzymam kciuki za ciebie i za malenstwa i zebys rzeczywiscie wytrzymala jak najdluzej. Nie znam sie na tych szyjkach i ich dlugosciach, bo nie mam problemu z tym (narazie, bo tu nie gmeraja w srodku, tylko naciskaja dol brzucha), ale z tego co sie orientuje to trzeba doliczyc do wymiarow usg jakies 10% wagi(jak nie wiecej). Trzymaj sie kochana dzielnie i jak tylko mozesz to sie odzywaj. Moze gotadora bedzie wiedziala wiecej, bo ona tez wojuje z szyjka od dluzszego czasu chyba.



